Szukaj
Yuras - nie kop się z koniami.
A tak poważniej - to nieco naciągnąłeś swoją teorię - z tym wchodzeniem na chwilę i wychodzeniem. Ale brawa za odważną próbę.![]()
Niepotrzebnie też przywołujemy dyskusję na temat osiadania pary wodnej w wątku o niedomogach aparatu w niskich temperaturach.
Krzysztof Paszkiewicz
Aparat zablokował się po zrobieniu około 30 zdjęć czyli mniej więcej godzinie, temperatura przy której to się zdarzyło nie przekraczała -5 stopni. raczej nie ma mowy o zbiegu okoliczności, zdarzyło mi się to 3 raz na tak naprawdę 3 przypadki fotografowania w takiej temperaturze.
W moim D50 przy -27 zamarzło lustro. D80 działało normalnie. W D50 lustro się podnosiło ale już nie opuszczało. Po ogrzaniu D50 wszystko wróciło do normy. 18-55 VR i 70-300 VR pierścienie chodziły strasznie topornie przy mrozie, AF bez problemu. A co do kondensacji pary to bym się zbytnio nie przejmował.
Ja dziś biegałem z d300 po lesie ze 3 godz i żadnych niepokojących zachowań nie zaobserwowałem. Wyjęty prosto z nagrzanego auta. D50 robiłem zdjęcia jak było -25C, też wyciągany prosto z auta i nic się nie działo.
Nie powinno tak być. Byłem tydzień temu w Tatrach słowackich i miałem D700 na szyi w temp. -20 do -10 przez parę godzin (Łomnickie siedlo). Był zimny jak diabli ale działał ok. Jedyna bolączka to AFS 24-70, dochodził skokowo ale dochodził. Ze starym śrubokrętem 70-180micro nie było problemów. Brawo starsze pancerniaki z ośką.
D750_N17-35/2.8_N24-70/2.8_S35/1.4_N70-180micro_N80-200AFS
Nieraz siedze po kilka godzin w temperaturze minus 20 stopni i D300 działa bez zarzutu! tylko na obiektywie osiadła szadz, ale rownież i obiektyw działał jak należy.
http://www.henrykkoscielny.pl/najnowsze.php5
D750, D300s, ob. 300/2,8 i parę gratów
Przyczyna może być związana ze słabą baterią. Miałem podobnie z nieoryginalną, która po prostu umierała w niskich temperaturach...
Illuminatio per scientia et technicae...
Przy minus 16 przez cztery godziny robiłem zdjęcia w Puszczy Kampinoskiej. D 300 miałem na szyi ale pod kurtką - wyjmowałem tylko dla zrobienia zdjęcia. Mimo to wychłódł mocno. Jedyne, co zauważyłem to częściowe rozładowanie akumulatora - zrozumiałe w niskiej temperaturze. Poza tym działał bez zarzutu.
Bateria nie jest w tym przypadku problem, była świeżo po naładowaniu, po odblokowaniu działały nadal bez problemu. Oczywiści bateria nowa i oryginalna.
Przed chwilą rozmawiałem z serwisem Nikona i gwarantowana temperatura pracy to podane 0 do +40 stopni. W niższych temperaturach firma Nikon nie gwarantuje poprawnej działalności. Jak na aparat za 4500 to trochę bryndza.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 12-01-2009 o 18:18 Powód: proszę nie mnożyć postów.
Skontaktuj się z nami