to nieprawda ze wypstrzanie z puszki to cos innego.
jak widzisz sposobow jest kilka jedni daja wyostrzanie na 6 inni (np ja) na 0
liczy sie efekt koncowy
olo
Szukaj
to nieprawda ze wypstrzanie z puszki to cos innego.
jak widzisz sposobow jest kilka jedni daja wyostrzanie na 6 inni (np ja) na 0
liczy sie efekt koncowy
olo
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
Wyostrzanie w puszce ma inny algorytm niż CSowe w tym sensie że nie znamy parametrów typu radius, threshold, nie mamy też nad nimi kontroli. W CS można inaczej potraktować światła, inaczej cienie, można ostrzyć tylko kanał L w LAB, można ostrzyć kanał czarny w CMYK. Sposobów jest sporo, inne ostrzenie pasuje do strony web, inne do wydruków w 300dpi. A JAKO ŻE 99% plików przed drukiem/wystawieniem w necie skalujemy - ostrzenie w puszce można sobie wsadzić...Parametr kompletnie nieistotny dla dalszych losów fotki, nawet robionej w jpg. Polecam porównać dwa pliki z puszki: jeden ostrzony na np 5 a drugi na 0 i obydwa przeskalowane do np.1200x800. Różnica raczej żadna, trzeba ostrzyć na nowo. Ostrząc agresywnie w puszce można się do tego nabawić artefaktów, szumu w miejscach gdzie on szczególnie boli...Moim zdaniem 5 to absolutny max, a najlepiej 2 albo 0. Choć nie przeczę że jak mamy ustawione na 4-5 to łatwiej jest ocenić faktyczną ostrość fotki w aparacie.
Pozdr
Ostatnio edytowane przez maki ; 06-01-2009 o 16:46
D800
Moze troche zle sie wyrazilem, mowiac o 'odwzorowaniu detali'. Rzeczywiście, chodziło mi o ostrość, ale jedno na drugie troche się przekłada.
Poza tym, w d300/700/3 trzeba nauczyć obchodzic się z czymś co w d70 nie wystepuje - odcieniami jakiejs żółci czy czerwieni...
Matryca d70, daje taki bardzo canonowy 5d obraz... zeby nie wywolac burzy, subiektywnie, oczywiscie.
Ostatnio edytowane przez yakoop ; 06-01-2009 o 16:51
JN
Jednym z podstawowych kryteriów jpga z puszki była zawsze dla mnie ostrość. Być może dlatego że zaczynałem od d50 a ten dawał piękne jpgi - pod względem ostrości podobne do tych z d70 pod względem kolorów nawet bardziej cukierkowe. Przesiadłem się na D80 i ... zabolało. Jpg może i większy i może i bardziej szczegółowy ale mydło że o matko. Zdjęcia z 50/1,8 były jeszcze jako tako ale z 18-70 to była nędza w porównaniu do D50. Zmieniłem na D300 i znów cieszę się zdjęciami w jpg. Wyostrzanie mam na 5 ale chyba zmniejszę bo chwilami mam wrażenie że jest za ostro - wole to zrobić selektywnie poźniej. Wiem że są RAWY ale - kutfa - jak człowiek jedzie na wycieczkę z rodziną i pstryka fotki żonce czy dzieciakom jak śmigają po plaży to nie po to żeby później siedzieć w Szopie i wołać 300 RAWÓW. Na odbitce 15-21 czy 20-30 braku szczegółów i tak nie zobaczę ale mydełko już tak. Generalnie polecam więc D300.
dziekuje za pozdrowienia
fakt. doceniam Twoja prace i jakosc prac. Dlatego tym bardziej sie zdziwilem pytaniem. Ale masz racje. Tez pracowalem z d70 i tam istotnie to wszystko bylo jakies ostrzejsze. No ale postep i technologiczna gonitwa spowodowala, ze swietny d70 musial zostac zastapiony i powiem Ci, ze co do tej ostrosci i barw to mam podobne czasami ..hmm... zastanowienia gdy patrze na d300 chociazby.
Pozdrawiam serdecznie. PRzepraszam, jezeli pocczules sie urazony. Nie bylo to moim zamiarem w moim poprzednim poscie.
"Używaj serca i umysłu po to, aby wspomagać siebie i bliźnich dobrym słowem, życzliwością i budzić w nich zachwyt dobrem."
Do d300 trzeba się przyzwyczać, poznać go i dopiero wtedy oceniać.
Moim zdaniem to bardzo dobra puszka, z 50 1.8 nie ma problemu z ostrością, nawet w JPG, tylko trzeba wiedzieć jak to wszystko opanować, poustawiać, z których profili korzystać.
Co do iso 100 to jeszcze nie korzystałem. Tak jakoś wyszło..
Wiecie co, wiem, że zaraz mnie zakrzyczycie, (proszę tylko, jak będziecie bić, to nie po oczach, bo nie będę mógł pracować) ale nie wiem, co Wam się tak podoba/ło w D70? Jestem nawróconym nikoniarzem
Zaczynałem na canonie 30D (3.1MP), a później w ramach pracy zmusili mnei do uzywania nikonów D1X, D1H, D70 właśnie i D100, D200, D2X. Pierwszych trzech nie mogłem znieść, trzy ostatnie i obecna trzysetkę uwielbiam. Na D70 pracowałem jakieś 3 lata z przerwami i zajezdziłem na smierc kilka puszek. Kurczaki, jak ja nienawidze tego body
małe, ginie w łapach, nic nie widac na LCD, pracuje jakoś tak miekko i śmiesznie... To prawda, pracowałem z tą kupą zarówno na lodowcach, jak i w dzungli i jakoś dawała radę, ale nienawidze jej z głębi serca. Zawsze jak wracałem do pozostałej trójki trzycyfrowych, to aż mi się gęba smiała. Ja wiem, że to taki trochę OT, ale się nie mogłem powstrzymać, żeby trochę obrzucic błotem D70
mam nadzieję, że mi wybaczycie.
Żeby mi ktoś kazał robić d50 dalej, to bym kazał sobie zapłacić.
D800
Porównuję pliki z d50 i d300 i nie ma nad czym myśleć. Też nie rozumiem teorii o jakiejś wyjątkowej ostrości d50 i nieostrości d300, chociaż uwielbiałem d50 i dalej mam do niego szacunek w granicach rozsądku ofkoz.
Pozdr
D800
Skontaktuj się z nami