Na moim 500 GB dysku od pewnego czasu zrobiło się tylko 100 GB wolnego. Nie martwiłem się tym, pomyślałem że to normalka, zdjęć i muzyki mam tam od groma, poza tym mnóstwo programów itd, więc normalka - pomyślałem.
Nigdy jakoś mi nie przyszło do głowy aby się tym zainteresować. No i dzisiaj przeglądałem sobie mój system i weszłem na folder: "C:\Documents and Settings\[zalogowany użytkownik]\Local Settings\Temp", zrobiłem sort po rozmiarze, a tam patrzę - cztery robocze pliki photoshopa każde o rozmiarze około 60 GB. Włos mi na głowie stanął i usunąłem je natychmiast. Sprawdziłem też że photoshop dalej działa normalnie oczywiście. I działa jak przedtem.
Sprawdziłem użycie dysku - a tutaj nagle się zrobiło 300 GB wolnej przestrzeni. Czyli zyskałem 200 GB przestrzeni.
Nie wiem czy po pewnym czasie znowu te pliki mi się ponownie odtworzą. I czy znowu będę je usuwać.
Pytanie - na jakiego to diabła? 200 GB na robocze pliki? Pewnie photoshop sobie tam cashuje swoje informacje, ale aż 200 GB? Na co to jest? Czy w ogóle dobrze zrobiłem że to wykasowałem? Na razie PS działa, w końcu wykasowałem pliki z foldera temp, który nie powinien zawierać kluczowych danych.
Ktoś wie coś na ten temat?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami