Poszedłem dzisiaj do studia i spotkała mnie nieprzyjemna niespodzianka. Robiąc zdjęcia zauważyłem dużą winietę w ich dolnych częściach. Wygląda to tak:
Pojawia się ona przy krótkich czasach naświetlania, tutaj użyłem 1/500'' , znika dopiero przy 1/60. Zastanawiam się co może być powodem.. czy siadająca migawka, czy zbyt wolno podnoszące się lustro. To na pewno nie jest kwestia synchronizacji z lampami. Zdjęcia robiłem na obiektywie nikkor 85mm 1.8 i sigmie 17-70 i zawsze było to samo. Stało się to prawdopodobnie po tym, jak wczoraj otworzyłem matrycę, żeby usunąć kilka paprochów. Migawka ma przebieg około 70 000 zdjęć (licznik aparatu zresetował mi się 3 211 zdjęć temu, wcześniej było 67 000, co też jest dość zastanawiające).
Spotkał się ktoś z Was z takim przypadkiem?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami