Skoro jesteśmy na rodzinnym urlopie i do tego na nartach, to trzeba to jakoś uwiecznić, żeby było co włożyć do albumu (okolicznościowego ).
Jak bym nie podchodził, mam z tym problemy. Ale się staram. I wyszło coś takiego jak niżej - poddaję pod ocenę i proszę o krytykę i sugestie.


A w chwilach słabości między zjazdami...