ja 2,5 roku miałem D50, przejechałem z nim troszkę świata, robiłem zdjęcia w półtora metrowym śniegu (w tatrach), na egipskiej pustynii, podczas 2 godzinnych meczy w potężnych ulewach (na stadionach bez dachu) ... Ta puszka (mimo braku uszczelnień) była dla mnie magiczna i wspaniała.
Problem jest taki, że teraz mam D90 (a dokładniej to jego zwłoki)
a serwis Nikona jest taki jaki jest (podobno serwisy canona i sonego nie są wcale lepsze) ...
maja w d.... prawa i obowiązki konsumenta / klienta
ja się nie obawiam o to "czy" mi naprawią aparat - bo to jest ich obowiązkiem!!!
największym problemem jest to, że jest piękna pogoda, za moment zaczną się wakacje ... a serwis nikona podobno rzadko naprawia sprzęt krócej niż m-c!!!
mam w najbliższym czasie kilka ciekawych meczy z których powinienem przygotować fotorelacje,
11 mam czerwca jechać na zlot nikona w Karkonoszach ale jak ja tam pojadę jeśli Nikon mi nie naprawi aparatu??? (a to ledwie 3 tygodnie).
chyba trzeba zbierać na jeszcze droższą puszkę albo trzeba pomyśleć o zmianie systemu![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami