Nivelen, kiedyś dowiedziałem się, że w najlepszym razie Nikon będzie żądał w takim przypadku dowodu odprawy celnej aparatu - im chodzi o to by walczyć z tzw. szarym importem, czyli sprzętem który wjechał do danego kraju innym kanałem niż oficjalny importer. Ale to było parę lat temu - teraz może być inaczej.
A jeśli chodzi o język menu - ja raczej traktowałbym to jako okazję do podgonienia jakiegoś języka obcego, którego w końcu KAŻDY w miarę młody człowiek w Polsce MUSIAŁ się uczyć prędzej czy później. Menu jest w paru najbardziej rozpowszechnionych na świecie językach, więc któryś z nich wypadałoby znać i zacząć z tego korzystać.
W moim przypadku hobby foto stało się istotnym czynnikiem napędzającym - gdy u nas trudno było znaleźć jakiekolwiek materiały pisane na ten temat, czytałem wszystko, co wpadło mi w ręce a było w językach obcych. Raz było lepiej, raz gorzej, poszły w ruch słowniki, itp., ale chyba mnie przez to nie ubyło!
Inna zupełnie sprawa, że wśród języków menu są też mniej powszechnie używane niż polski, takie jak niderlandzki czy szwedzki. Canon i Samsung chyba poważniej traktują polski rynek.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami