Witam,
zastanawiam się, czy można bezkarnie cykać zdjęcia z lampą w niskich temperaturach. Przejrzałem forum i znalazłem sporo informacji o przegrzewających się lampach, lecz nie trafiłem na nic o mrozach
Czy przy temperaturze takiej jak ta teraz za oknem można bez obaw robić fotki z lampą? Zastanawiam się, czy pstrykając w takich warunkach nie narażam lampy wbudowanej, czy zewnętrznej na zniszczenie. Niby oficjalnie nikon pisze, że np. sb-400 ma temperaturę pracy 0-40stopni. Jak jest w praktyce? Wystawialiście je na mrozy?
pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami