Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 24

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Zbanowany
    Dołączył
    08 2006
    Miasto
    Wrocław Psie Pole, psia mać !
    Posty
    4 992

    Domyślnie

    Fajne wykopaliska. Ja bym chętnecznie poczytał wspomnienia kolegów z forum którzy mieli styczność z tamtymi sprzętami wtedy gdy był produkowane i nie masowo uzywane. Jak to się używało, obowiązkowo jakie szumy miało , i koniecznie AF jak działał. Sam fotografowałem w tym czasie, ale na filmie i sprzętem z zupełnie innej bajki. Jacku miałeś z takimi lustrzankami kontakt zawodowy ? Może ktoś sie rozpisze aż łezka w oku się zakręci. W sumie to nie tak dawno, ale jednak postęp chyba jakiś jest
    Ostatnio edytowane przez robin102 ; 30-11-2008 o 19:27

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez robin102 Zobacz posta
    Fajne wykopaliska. Ja bym chętnecznie poczytał wspomnienia kolegów z forum którzy mieli styczność z tamtymi sprzętami wtedy gdy był produkowane i nie masowo uzywane. Jak to się używało, obowiązkowo jakie szumy miało , i koniecznie AF jak działał.
    AF działał dobrze bo to były Eos 1N z cyfrową ścianką i zdemontowanym silnikiem. Sample można obejrzeć tutaj:
    http://www.canon.com/camera-museum/c...-.html?lang=eu
    Canon & Pentax

  3. #3

    Domyślnie

    Witam,

    Coś mojego posta wcięło - chyba się nie naraziłem moderatorowi ?

    miałem kiedyś zawodowo do czynienia z tym sprzętem. Dokładnie chodzi mi o Kodaka DCS 520 (na bazie body EOS 1n) i DCS 660 (6mln pixeli na bazie Nikona F5).

    Pierwszy to typowe body dla reporterki - było ono sprawcą niezłego zamieszania na rynku agencji newsowych i gazet na całym świecie. 2mln pixeli.

    Drugi to był sprzęt przeznaczony wtedy do studia i w plener, niskie iso, wolny ale całkiem używalne 6mln pixeli
    Na owe czasy to był przełom, niestety cena jak na nasze polskie warunki zaporowa (około 30 tyś dolarów) więc zbyt wiele się ich nie pojawiło

    Kodak miał technologię doskonałych przetworników full frame CCD, którą wcześniej testował razem z NASA, stąd przez pewien czas te rozwiązania były pierwsze i rzeczywiście najlepsze.
    Moim zdaniem ta polityka miała jedną wadę - stosowano najlepsze dostępne korpusy i najlepsze dostępne przetworniki, co niestety pociągało za sobą wysoką cenę. Pojawienie się pierwszego Nikona D1 zrobiło niezłe zamieszanie, bo nagle półprofesjonalny korpus i tańszy przetwornik tworzyły aparat o połowę tańszy i to zmieniło sytuację na rynku.

    Pamiętam te czasy i fotografów którzy byli gotowi się założyć że lustrzanki cyfrowe nigdy nie będą konkurencją dla tradycyjnych ach, łezka się w oku kręci.

    gdzieś powinienem mieć jeszcze jakieś zdjęcia z tamtych aparatów, muszę ostro pogrzebać w archiwum, jak odnajdę to coś wkleję.

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez lukasz_wysocki ; 23-12-2008 o 22:51

  4. #4

    Domyślnie

    Dziesięć lat temu DCS 520 (2 mln pix) kosztował 14,9 tys $ a kolejny czyli DCS 560 (6 mln pix) właśnie wchodził na rynek i kosztował troszke drożej bo 28,5 tys $ co dawało ponad 100 tys zł. Gwarancja na ten sprzęt trwała tylko 6 miesięcy naprawić to dało się tylko w 4 serwisach na świecie.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •