Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19

Wątek: Oxford

  1. #11
    bombel
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Malinowski Zobacz posta
    Zapraszam!
    Szczerze dziękuję! Już się cieszę na spotkanie, nie znam tylko terminu.




    Cytat Zamieszczone przez Hlynur Zobacz posta
    Po tym co pokazał Bombel, to ja długo będę się zastanawiał czy jakieś zdjęcie pokazać na tym forum.
    Mam nadzieję, że sobie żartujesz... Twoje szklane budowle są tak spektakularne, że wyjść ze zdziwienia nie mogę, a nie to - żeby się zastanawiać, czy pokazywać...



    To, co chciałem osiągnąć (poza uprzejmą odpowiedzią Autorowi) to to, że obróbka nie jest przerabianiem ognia na wodę, ani robieniem zimy z lata (choć da się). Obróbka jest po to, żeby pokazać, co autorowi w duszy gra i po to, żeby nadać zdjęciu jakiegoś wyrazu, ducha, jakiejś treści - mówiąc patetycznie...

    Bo bez tego te ze zdjęć, które mogą stać się brylancikami będą tylko pstrykiem lub zrzutem z niedoskonałej matrycy...

  2. #12

    Domyślnie

    Pozwolę sobie wtrącic swoje 3 grosze z dwóch powodów: zeby dac fushiro mozliwosc spojrzenia na swoje prace z innej perspektywy, i zeby sie troche pokłócic z bomblem

    Zaczne od tego, ze porównując te zdjecia z wczesniejszymi pracami autora, widac niewątpliwy postęp.
    Nieprawdą jest zatem, ze autor sie nie starał - autor sie starał. Zdjecia sa staranniejsze, nie ma krzywizn, nie ma (zbyt wielu) niepotrzebnych elementów, jest (w miarę) poprawna ekspozycja.

    Powiedziałbym, ze zdjecia z poziomu radosnego amatora, wspięły sie na poziom myślącego amatora, nie mniej nie osiągnely jeszcze poziomu amatora świadomego.

    Otóz, w niczym nie ujmując mistrzostwu bombla w postprocessingu, uważam, ze wysiłek nie powinien byc skierowany na próbę przerobienia ognia na wodę, tylko na podkreslenie istoty ognia lub istoty wody.

    Przeważająca częśc pracy nad fotografią powinna byc zrobiona w terenie (czyli po krakowsku na polu )

    Dlatego też np nie zgadzam sie, ze stwierdzeniem bombla, ze finalny efekt obróbki zależy od aktualnego nastroju obrabiającego.
    Moim zdaniem huśtawki nastrojów - własciwie np dojrzałym kobietom - nie powinny obciązać aktywnego fotografa
    Finalna koncepcja zdjecia powinna byc w głowie długo przed nacisnieciem migawki, a nie w momencie wyświetlenia gniota na ekranie.

    Obróbka graficzna winna byc kolejnym etapem realizacji pierwotnej wizjii, a nie próbą rozpaczliwego ratowania schrzanionej fotografii.

    To tak dla jasności obrazu (teoretycznego)

    Wracając do fotografii...
    Podstawowym problemem, fushiro, jest swiatło. Przy tak ostrych kontrastach jak na 1-ce i 2-ce i takim kadrze, nie masz raczej szans na poprawna ekspozycje na jednej klatce.
    Wyjsc jest oczywiscie kilka, zaczynając od kombinacji technicznych, koncząc na wyborze innej pory dnia.

    Wybór wyjscia, zalezy znowu od tego, co chcesz pokazac, czy podkreslic. Jezeli chciales pokazac letnią atmosferę w pełnym swietle, to wybrałbym moment oswietlenia prawej pierzei raczej (jako dominującej na zdjeciu)

    Drugim problemem jest kompozycja. Zdjecie powinno miec jasny, czytelny i harmonijny układ graficzny i kolorystyczny.
    Takie zdjecia są "podświadomie" lepiej odbierane, nawet gdy widz nie jest wyrobiony w ocenie sztuki.

    Spróbuj np za pomoca linii przedstawic kompozycje zdjecia nr 2 - to jest kompletny miszmasz !

    A popatz na kompozycję 6-ki - na układ linii - jest ona czytelna. (Nb dlaczego bombel wybrał do obróbki 6-kę )

    Generalnie im prostsza kompozycja - mniej elementów - tym łatwiej nad nia zapanować.
    Nauka: studiowanie innych zdjec, albumów dotyczących tego samego tematu i wyławianie najbardziej spektakularnych.
    A potem analiza i ocena jakie srodki przekazu spowodowały, ze zdjecia te są tak spektakularne.

    Nastepne słowo o kolorze. Wyrażny, czytelny kolor to połowa sukcesu fotografii. Kolor jest takze elementem kompozycji.
    To co zrobił bombel na 6-ce to klasyczne zastosowanie modelu, który mówi, ze zdjecie powinno rozkładać sie od ciemnego do jasnego raczej niz odwrotnie.
    ( Wolisz nosic ciemną marynarke i jasne spodnie czy na odwrót ? )

    I na koniec uwaga moja mała o BW. Nie rozumiem podejscia, które sugeruje, ze BW to jest najwyższy stopien artyzmu fofograficznego, lub najpełniejsze wyrażenie własnego stylu.

    BW jest niczym innym jak pewnym srodkiem ekspresji, stosowanym zazwycxzaj tam, gdzie kolor nie ma odgrywac specjalnej roli, natomiast siła zdjecia polegac ma na jego układzie.
    I'm not always right, but I'm never wrong...

  3. #13
    bombel
    Gość

    Domyślnie

    Masz całkowitą rację we wszystkim. I co?

    Cytat Zamieszczone przez lechupe Zobacz posta
    i zeby sie troche pokłócic z bomblem
    Porażka! Kłótnia nie wyszła.





    Cytat Zamieszczone przez lechupe Zobacz posta
    Dlatego też np nie zgadzam sie, ze stwierdzeniem bombla, ze finalny efekt obróbki zależy od aktualnego nastroju obrabiającego.
    Moim zdaniem huśtawki nastrojów - własciwie np dojrzałym kobietom - nie powinny obciązać aktywnego fotografa
    Finalna koncepcja zdjecia powinna byc w głowie długo przed nacisnieciem migawki, a nie w momencie wyświetlenia gniota na ekranie.
    Po pierwsze i najważniejsze - nie wiem, czy zauważyłeś, że ja nie pokazałem swojego zdjęcia, tylko przerabiałem cudze - zatem bazowałem na tym co jest, a nie na tym, co obowiązuje świadomego fotografa, czyli na swoim własnym pomyśle w terenie.

    Po drugie - w zasadzie tak powinno być, żeby myśleć nad zdjęciem w terenie w 100procentach, ale często tak nie jest. Zaś kurczowe trzymanie się tego, co się myślało w terenie i uporczywe zamykanie oczu na nowe pomysły, które ma się w domu oglądając obrazki - jest zwykłym ograniczaniem sobie możliwości w imię jakiejś idei - czyli dla mnie doktrynerstwem.

    To nie jest obraźliwe słowo.

  4. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bombel Zobacz posta
    Masz całkowitą rację we wszystkim. I co?

    Porażka! Kłótnia nie wyszła.
    cholera ! no to d...pa
    I'm not always right, but I'm never wrong...

  5. #15
    Witusch
    Gość

    Domyślnie

    lechupe, zaimponowales mi swoim malym wykladem, tzw szacun.

  6. #16

    Domyślnie

    witaj Fushiro -nie wiem czy się mijalismy ale dawno Cię na forum nie widziałem(fizycznie czyli w komencie lub w watku) no cóż Bombel podsumował wszystko dokładnie - obrazowo i cóż mozna dodać ,lubię takie jego "wykłady" bo zawsze sie czegos nowego nauczę

    połowę Twoich fot mnie się podoba pozdrawiam

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bombel Zobacz posta
    ..
    Po drugie - w zasadzie tak powinno być, żeby myśleć nad zdjęciem w terenie w 100procentach, ale często tak nie jest. Zaś kurczowe trzymanie się tego, co się myślało w terenie i uporczywe zamykanie oczu na nowe pomysły, które ma się w domu oglądając obrazki - jest zwykłym ograniczaniem sobie możliwości w imię jakiejś idei - czyli dla mnie doktrynerstwem.

    To nie jest obraźliwe słowo.
    Pisząc o tej terenowej świadomosci miałem oczywiscie na mysli autora (czy w ogole autorów).

    A co do odstępstw od reguły - jak zawsze istnieją. To sie nazywa w teorii zarządzania Exceptions management

    Ale ja nie o wyjątkach - bo jak fotograf ma swiadomosc wyjątku (odstępstwa) - to naturalnie nic złego.
    Ja generalnie neguję nastepujący tok rozumowania/pracy - dość powszechny jak zauważam:

    - otóz robię sobie zdjecie jakiegos motywu, nad którym nie zastanawiam sie specjalnie dlaczego to robię, ani co chcę osiągnąc (np drzewko na polu, zachód słonca nad morzem, falochrony w wodzie...)
    - wrzucam zdjecie do PSa i zaczynam wywijac suwaczkami, do osiągniecia jakiegoś efektu.

    Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze efektem takiej metody jest doskonały obraz, najczesciej jednak otrzymujemy może i efektowne zdjecie, które jednak nie zawiera związku pomiedzy tematem a próbą jego pokazania.

    Mamy zatem np dodawane winietki bez ładu, składu i logiki, mamy BW traktowane jako panaceum na nieudaną ekspozycję, ewentualnie traktowane jako naturalne podniesienie zdjecia na wyższy poziom artu...
    Mamy przypadkowe crossprocessingi (zmiany tonów), mamy twoje ulubione HDRy, i wiele innych przykładów, gdzie na pierwsze miejsce wybija sie agresywny efekt obróbki, a samo zdjecie jest tylko pretekstem.

    To co powyzsze jest oczywiscie spowodowane przez fotografię cyfrową, gdzie praca w ciemni jest o niebo łatwiejsza i dostepna praktycznie dla kazdego. To rodzi pokusy.

    Uzyskanie podobnych efektów w ciemni analogowej w warunkach amatorskich było dla większości niemozliwe.
    I'm not always right, but I'm never wrong...

  8. #18

    Domyślnie

    Ale fajny watek. Daje 5* za wartosc dydaktyczna dyskusji

  9. #19

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bolleque Zobacz posta
    Ale fajny watek. Daje 5* za wartosc dydaktyczna dyskusji
    witam!
    zgadzam sie przedmowca

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •