Też jestem zdania, żeby nie przesadzać z komputeryzacją...

Przykład:

W sposób maxymalnie uproszczony można przyjąć, że jeśli rozdzielczość wydruku (podkreślam rozdzielczość wydruku, nie pliku w kompie) w wielkości 254 dpi jest dla nas wystarczająca - a na małych i średnich formatach nikt bez lupy nie dostrzeże różnicy pomiędzy 254 a 300 dpi - wtedy obliczyć wielkość odbitki jest w sumie prosto...

Jeśli odbitka ma 1600 x 1200 pixeli, wtedy odbitka o rozdz. 254 dpi będzie miała 16 x 12 cm. Zauważacie jakąś prawidłowość? To dobrze.

Ile będzie miało zdjęcie o rozmiarach 1234 x 876 pixeli na odbitce o bardzo ładnej rozdzielczości 254 dpi? No, dziewczynki i chłopcy?

Oczywiście 12,34 x 8,76 cm.




Czy do tego potrzebny jest jakiś szczególny program? Wolne żarty... A jeśli ktoś bardzo chce mieć rozdzielczość 300 dpi (jakiś mit, ale ładnie wygląda) to niech ilość pixeli dzieli przez 118 i wyjdą mu centymetry. Nie pytajcie czemu, ale tak jest.