Close

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 39
  1. #21

    Domyślnie

    Przeczytaj post uzytkownika Ajt, ktory przywoluje to, co napisalem kiedys w innym watku i odnies do zdjecia, o ktorym piszesz. Odpowiedz sobie na pytanie - czy po usunieciu mojego wizerunku i kolezanki zmieni sie element przedstawienia na tym zdjeciu ?
    Ostatnio edytowane przez Charles ; 12-12-2008 o 15:43


  2. #22

    Domyślnie

    moze juz było podobne pytanie, ale nie udało mi się nic znaleźć.

    Byłem na koncercie Maryli Rodowicz.
    Organizator ogłosił, że można fotografowac jedynie podczas pierwszych dwóch piosenek.
    Potem był zakaz fotografowania.
    Oczywiście sie nie zastosowałęm i zwrócono mi uwage, co spowodowało jedynie zmianę mojego położenia geograficznego ale fociłe dalej
    Powiedzcie, czy taka artyska (osoba publiczna wykonujaca swoje obowiazki) może zabronić fotografować?
    Czy organizator moze zabronić fotografować?
    ____________________
    Nikoniki i nikkoriki... D4s, D750, D3200, rybka 16, 14-24, 70-200, 24 f/1.4, 35 f/1.4, 50f/1.4, 85 f/1.4 i na deser fuji X100
    www.stefanolszak.pl

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez siedemczwartych Zobacz posta
    Oczywiście sie nie zastosowałęm i zwrócono mi uwage, co spowodowało jedynie zmianę mojego położenia geograficznego ale fociłe dalej
    Powiedzcie, czy taka artyska (osoba publiczna wykonujaca swoje obowiazki) może zabronić fotografować?
    Czy organizator moze zabronić fotografować?
    to nie był występ publiczny. Kupując bilet zawarłeś umowę cywilną z organizatorem. Jeżeli coś było zawarte w tej umowie -fotografowanie tylko podczas określonej liczby piosenek- należy tego przestrzegać. Na zasadzie- nie podoba się, nie kupuję biletu. Dochodzi jeszcze kwestia, czemu tylko na początku koncertu. Słyszałem kiedyś wywiadu z jakąś piosenkarką. Ujęła to całkiem rzeczowo. Podczas występu artysta może się spocić, rozmazać makijaż, potargać fryzurę. I nie ma ochoty potem oglądać siebie w jakimś szmatławcu w takim stanie. Zwłaszcza kobiety są na tym punkcie uczulone . Dlatego, dla zasady, ograniczają fotografowanie.

  4. #24

    Domyślnie

    Wiele postów napisanych w tym temacie jest teoretycznie słusznych, ale kłóci się z praktyką. Nie trzeba daleko szukać, wystarczy przejrzeć zdjęcia szanownych Forumowiczów w dziale Street Photo...Najczęściej tematem przewodnim takiego zdjęcia jest człowiek/grupa ludzi (2-3). usunięcie ich ze zdjęcia wypaczy cały jego sens, jak więc zinterpretować*taką sytuację? Czy zdjęcie grającego na ulicy muzyka, mężczyzny który robi sztuczki, jadącej na rowerze dziewczyny również podpada pod ten przepis i "śmierdzi" konsekwencjami?

    Przecież fotografując życie ulicy, nie będę biegał za każdą osobą z kartką papieru i długopisem prosząc o zgodę na publikacje...gdzież więc jest sens takiej fotografii i gdzie granica, której przekroczyć nie wolno?

    Myślę, że kwestią naczelną jest tutaj interpretacja zdjęcia i jego odbiór przez osobę na nim uwiecznioną, a także kontekst, w jakim się ono pojawi. Jeżeli faktycznie wykorzystasz twarz do reklamy, umieścisz ją na plakacie, kartce pocztowej itp. lub uwiecznisz ją w sytuacji kompromitującej lub godzącej w jej dobre imię, możesz narazić się na kłopoty. Ale jeśli zrobisz zdjęcie uśmiechniętej dziewczyny karmiącej gołębie na rynku w Krakowie i umieścisz to w swoim albumie na przykład na picasa web, nie powinieneś mieć kłopotów. Taką przynajmniej ja mam wiedzę na ten temat po rozmowach z kolegami fotografikami.

    Nie mniej trzeba przyznać, że granica tego problemu jest płynna...

  5. #25

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez morgenes Zobacz posta
    ...Nie mniej trzeba przyznać, że granica tego problemu jest płynna...
    myślę, że to kwestia praktycznej interpretacji prawa. Jeżeli ktoś umieszczony na fotografii bardzo by się uparł, to te zdjęcia z naszego forum mógłby zaskarżyć. Tylko jak piszesz w swoim poście, jeżeli to będzie uśmiechnięta dziewczyna karmiąca gołębie, to nic nie będzie robić. Ewentualnie ściągnie sobie fotkę jako tapetę.

  6. #26

    Domyślnie

    zasada jest dość prosta, jeśli wchodzisz na jakąkolwiek imprezę gdzie zostały określone zasady używania aparatu MUSISZ się do nich zastosować, jeśli robisz zdjęcie na ulicy to możesz to robić - zasady są takie, możesz dostać po buzi i złożyć pozew do sądu a wygrasz, możesz opublikować to zdjęcie i jeśli osoba widoczna stwierdzi, że narusza to w jakimś stopniu jej godność, może cię poprosić o likwidację zdjęcia lub założyć sprawę z pozwu cywilnego, ale musi udowodnić, że faktycznie narusza to jej dobro, jeśli takowe zdjęcie z ulicy gdzieś wykorzystasz i weźmiesz za to kasę, możesz mieć sprawę za wykorzystanie czyjegoś wizerunku bez jego zgody w celach komercyjnych i wtedy ci mogą wyliczyć, że zarobiłeś na tym jakieś 150 razy więcej niż ci dali za zdjęcie - to tak na szybko wytłumaczone
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  7. #27

    Domyślnie

    tak tak
    ciekawe czy na przyklad joel meyerowitz z niujorka sie tym przejmuje
    uzycie komercyjne to uzycie do reklam, promocji czyli niezgodnie z przeznaczeniem zdjecia.
    uzycie w prasie jest traktowane zupelnie inaczej.
    odwrtotnosc uzycia jest zawsze zle widziana.
    na przyklad zdjecie jest reklamowe, model zaplacony a uzycie w prasie zabronione chyba ze jest to przedstawienie zdjecia w kontekscie opisu reklamy - krytyka czy cokolwiek innego.
    zdjecie prasowe moze byc sprzedane do komerchy za zgoda osob na zdjeciu. do prasy nikt takiej zgody nie wymaga. publikacje ksiazkowe traktowane sa zwykle jako media.
    aby to przeskoczyc wystarczy przed sadem wykazac dobra wole ale taka trzeba wczesniej miec. wiele agencji stosuje prosty wybieg: nie wiemy kto jest na zdjeciu reporterskim. publikujemy je na stronie internetowej agencji odpowiednio wczesnie i informujemy ze w dniu takim i takim idzie do emisji jesli nikt sie nie zglosi z protestem. informujemy tez ze czeka honorarium. bogate agencje ustalaja dosc sensowne honoraria rzedu kilku tysiecy, male rzedu tysiaca. bogate dodatkowo publikuja w dzienniku odpowiednim linka na strone z opisem ale bez zdjecia. jesli sie nikt nie zglosi to przed ewentualnym sadem mozna przedstawic dowody ze starano sie skontaktowac z gosciem i kasa przeciez od dawna czeka. dzieje sie tak oczywiscie niezbyt czesto, ale w przypadku wyjatkowych ujec zdaza sie.
    mitologia o zgodach od osob fotografowanych istnieje jedynie w umyslach teoretykow. w praktyce nie ma to miejsca. tak samo skarzenie bo ja jestem na zdjeciu. i co? jesli nie w zlym kontekscie to kazdy sad odzuci bo szkodliwosc spoleczna nie istnieje. jesli w zlym kontekscie to jak mawial swietej pamieci bronek szmidt kowalski - jeden z tworcow polskiego prawa autorskiego i prasowego - wybitna postac polskiej prasy NIE TEORETYK i wreszcie moj serdeczny przyjaciel - jakby nie lal pod kosciolem to by go nikt nie sfotografowal. tak wyglada rzeczywistosc.

    mysle ze czas zaczac robic zdjecia zgodnie z wlasnym sumieniem a nie opowiadac o przepisach bez kontektu, zrozumienia itd

    wesolych
    olo
    Ostatnio edytowane przez rabijki ; 26-12-2008 o 11:53
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  8. #28

    Domyślnie

    czyli, jak by to wszystko podsumować, to wychodząc w miasto i cykając ludziom foty mogę je zamieścić na swojej stronie jako portfolio bez ich zgody, czy nie?
    Paweł

  9. #29

    Domyślnie

    odpowiedz sobie na pytanie co sie stanie jesli wystawisz te zdjecia w galerii?
    zaskarza cie?
    nie bo polowa ekspozycji nigdy by sie nie odbyla
    a czym sie rozni galeria w realu od tej w internecie?

    olo
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  10. #30

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rabijki Zobacz posta
    odpowiedz sobie na pytanie co sie stanie jesli wystawisz te zdjecia w galerii?
    zaskarza cie?
    nie bo polowa ekspozycji nigdy by sie nie odbyla
    a czym sie rozni galeria w realu od tej w internecie?

    olo
    Olo, odpowiedz na pytanie o sutuację w drugą stronę - wezmę sobie Twoje zdjęcie z Twojej strony www, użyję go bez Twojej wiedzy i zgody i co mi zrobisz? Zaskarżysz mnie? To jest taka sama sytuacja, tyle że na TYM forum niedopuszczalna i wszyscy wówczas gratulują autorowi nowego sprzętu, który kupi za odszkodowanie za wygraną sprawę.

    ale co tam, ja tylko teoretyk jestem i jakoś wolę mieć zgodę na jakąkolwiek publikację, wystawę, galerię, czy cokolwiek
    szkoda, że to już nie to samo forum...

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •