Nie wiem, czy ja gdzieś napisałem, że manuale są gorsze od AF G?
Proszę o wskazanie cytatu.
Co do tendencyjności: chyba nadal chcesz porównywać używany MF do nowego AF G.
Wyraźnie napisałem w mojej wcześniejszej wiadomości, że CO DO JAKOśCI SIę NIE WYPOWIADAM, bo nigdy nie miałem żadnego MF do Nikona.
Wracając bardziej do tematu: DLA MNIE kupowanie dziś Nikona, który działa z obiektywami MF, ale nie działa z AF G jest całkowicie bez sensu. Jak już wspominałem wcześniej, wynika to z faktu, że nowy obiektyw MF jest absurdalnie drogi w porównaniu z analogicznym obiektywem AF. Mój przykład pochodzi wprost ze strony Nikon Polska, więc może firma Nikon jest "tendencyjna" w ustalaniu cen? Niestety, nie znalazłem tam dwóch obiektywów, które miałyby _identyczne_ główne parametry, lecz jeden byłby AF, drugi MF. Porównałem więc dwa _najbliższe_ sobie obiektywy zgodnie z opisem producenta.
Każdy rozsądny obywatel jednak wie, że nie da się wprost porównać AF-MF choćby z tego względu, że jeden ma autofokus, a drugi nie ma. Do tego AF zwykle ma CPU, a MF go nie ma. Zwracam jedynie uwagę na fakt, że dwa najbliższe sobie obiektywy z tych grup różnią się BARDZO ZNACZNIE ceną na niekorzyść MF, przy czym MF jest o ok. 1/2 działki jaśniejszy na długim końcu, AF G nieznacznie jaśniejszy na krótkim końcu, MF ciut dłuższy i ZNACZNIE cięższy. Przy czym wg Nikona oba obiektywy należą do tej samej klasy: "przenośny standardowy obiektyw zoom". Proszę więc nie namawiać mnie do "nietendencyjnego" porównywania obiektywu AF znajdującego się w wyższej klasie ("wysokiej jakości standardowy obiektyw zoom") i do tego istotnie różniącego się zakresem ogniskowych (zaczyna się od 24, zamiast od 28 a to jest DUżA różnica - znacznie większa niż te 5 mm 80-85 na długim końcu).
Z lektury oficjalnej strony Nikona wynika, że ogólnie NOWE obiektywy MF są znacznie droższe niż podobne NOWE obiektywy AF. Przypuszczam, że wynika to z faktu, że produkcja MF jest wielokrotnie mniejsza - co za tym idzie, koszty jednostkowe są znacznie większe. A poza tym przypuszczam, że MF jest dziś traktowane jako ekskluzywna zabawa dla bogatych wykolejeńców, więc trzeba jeszcze dodatkowo ich skasować za bycie "oryginalnym" wobec "szarej masy" kupującej AF.
Jeszcze co do podesłanych przez Ciebie linków do aukcji: to jest dopiero przykład tendencyjności rodem z DTV. Po pierwsze, są tam jedynie CENY WYJśCIOWE, które mogą się nieć nijak do faktycznej ceny obiektywu. Dopuki nikt nie wziął udziału w aukcji i cena minimalna nie została osiągnięta, nie mówiąc już o faktyczniej cenie sprzedaży, to z czym tu porównywać??? Na dodatek połowa z nich, to nie są obiektywy Nikona! Co do ich jakości, nie wiemy nic, dopuki nie zrobimy zdjęć tym konkretnym obiektywem (stary obiekryw może mieć długą i zawiłą historię). W dwóch przypadkach mamy Nikkory. 50-tki AF 1.4 raczej się za tyle nie kupi. Kupi się za tyle 50-tke AF 1.8 D, ale NOWą! http://www.allegro.pl/show_item.php?item=39776908 . Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku AF-a różnica jasności nie ma takiego zanaczenia, jak przy MFach - ostrzy za nas maszyna, więc nie potrzeba tyle światła na matówce, ile jest potrzebne, aby w miarę sprawnie wyostrzyć ręcznie. Poza tym, z tego co wyczytałem chyba nawet na tym forum, to przynajmiej niektóre body Nikona (zdaje się, że należy do nich także omawiany F90 - ?) i tak przymykają jasny obiektyw, typu np. 1.4 do większej przysłony, tak więc nawet jeżeli mamy nastawione 1.4 na pierścieniu, to w czasie nastawiania ostrości w wizjerze widzimy i tak 1.8 (czy coś podobnego) i dopiero w momencie robienia zdjęcia obiekryw otwiera się na full.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami