Witam,
Być może było/stare/znane/poszukaj itd. ale jakoś mimo wertowania forum, niczego naprowadzającego nie znalazłem. Otóż dysponuję D80 i N50, zasadniczo jestem tym ukontentowany w kontekście amatorskiego pstrykania, jednak okazjonalnie odnotowuję dziwne zachowania tego zestawu jeśli o automatyczne łapanie ostrości chodzi. Czasem zdaje się nie trafiać (jakby miał np. FF), a czasem w ogóle nie ostrzy, przy czym "zapala kropeczkę" i cyka zdjęcie.
Zrobiłem sobie pospiesznie jakieś testy z focus chartem, słynnymi bateryjkami itd. i na moje oko obiektyw nie ma żadnego FF czy BF. Na co dzień też zachowuje się w miarę przewidywalnie, jak tylko ma coś kontrastowego w polu ostrości, to daje sobie radę (choć przy niewielkich odległościach ostrzenia czasem opłaca mi się chyba bardziej ostrzyć manualnie).
Pytanie moje brzmi zatem: czy za owe okazjonalnie zonki odpowiedzialny jest obiektyw, czy może korpus? Jak to można diagnozować? Czy i jakie znaczenie dla jakości ostrzenia ma światło? I nie chodzi mi o ciemno/jasno, tylko raczej nie najgorzej oświetlone miejsca, ale z jakąś specyfiką, np. migoczące świetlówki.
Na czym to może polegać, że raz ostrzy super, a czasem tak średniawo, zaś od wielkiego dzwonu zachowuje się jak pijany?
P.S. Nie za bardzo wiem, gdzie umieścić ten post, ale póki co strzelam, że może tutaj najbardziej pasuje. W razie czego proszę o przeniesienie.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami