cześc

Do tej pory radziłem sobie bez lampy, ewentualnie doświetlałem w domu odbijając od sufitu.

Jako że jutro jestem zaproszony z synkiem do jego kolegi na urodziny do małpiego gaju (mam nadzieję że wiecie co to jest) i jego rodzice poprosili mnie żeby zrobił trochę fotek na pamiątkę

Sprzęt to D200+17-55/2.8+sb-600

i teraz mam problem ,gdyż tam nie da się odbijac światła od sufitu a jak doświtlam lampą na wprost to wychodzi mi straszna kiszka,jest strasznie płasko

Powiedzci w jakim trybie (A można użyc??) mam robic i jak wogóle podejśc do tematu.

Wiem że mając lampę należy przeczytac instrukcję i pocwiczyc ,ale jakoś nie lubię używac lampy i tak sobie w sumie leżeła bezużyteczna,ale tam niestety jest za ciemno żeby bez lampy pojechac

Proszę o jakieś rady