MATKO SWIETA! CHLOPY CZEMU NIE MOWICIE ZE TOTALNIE COS JEST SKOPANE : )
Wybaczcie, ale przez moja nieuwage poczestowalem Was ta tragedia processingowa (oprocz tego, ze kadrowa). Proces odlaczenia-podlaczenia monitora do laptopa na ktorym pracuje, spowodowalo absolutnie totalne rozjechanie jasnosciowo/kontrastowe sterownikow nVidii. Nie wiem czemu sie tak robi, ale efekt jest taki, ze po kazdorazowym podlaczeniu monitora, musze zerowac ustawienia karty. Nie zrobilem tego i nieswiadomie obrobilem zdjecia jak ostatnie ciele - teraz dopiero zobaczylem jaka ciezka nedza z tego wyszla :/ Za pomylke jeszcze raz przepraszam, zdjec ponownie wstawial juz nie bede (dla chetnych najwyzej podam pozniej linka).
pozdrawiam
Art.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami