witam
Sarny mi się nudzą więc pora zabrać się za stwory pierzaste. Pierwszym moim gościem był kos ale dosyć daleko od budy więc nie pokażę. Po kilkunastu minutach pojawił się drugi gość - bażant. Ruszyłem szkłem i tyle go widziałemByły sikory ale na początku też spartoliłem. Po godzinie dojrzałem bażanta - koguta wcinającego ziarno pod samą budą, głęboki wdech i luzuje głowicę, wymierzam i trach. Bażancior nasłu****e co się dzieje ale po chwili wraca do jedzenia. 400mm to było za dużo na taką małą odległość, wiec pozbyłem się tc. Zrobiłem trochę zdjęć i mój model zniknął w krzakach. Za to przy słoninie pojawił się sikor, też został upolowany ale na niego przyjdzie innym razem pora
Kiedy miałem się już zwijać pod budą pokazał sie kogut z dwoma kurami, po grzebały chwile w ziemi i gdzieś zniknęły. Wczoraj Został upolowany tylko sikor, dziś byłem i zmokłem jak kura, bez efektów. Na dniach przebudowa budy, nie planowałem siedzieć w taką pogodę
Nie zjedzcie mnie, to są pierwsze strzały do pierza
1.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami