Hesja miał chyba za mniej niż 100 zł, ale, jak napisał Lolas, wycofał z oferty. Czemu Chińczycy nie mogą natrzepać tego ze 2 kontenerów pozostaje tajemnicą Nikona. Ja dzisiaj zupełnie przypadkiem trafiłem na to cudeńko w MM we Wrocku. Kupiłem bez namysłu, bo z powodu zimna na dworze bawię się trochę w domu w makro i szlag już mnie trafiał z powodu samowyzwalacza. Zapłaciłem całe 113 zł. Porównując ML-L1 z tym co kupił Bart_i stwierdzam, że podróbka podoba mi się o wiele bardziej. Przede wszystkim dlatego, że oryginał nie ma żadnego mocowania, nie można go przypiąć do paska, nie można powiesić na smyczy... można za to bardzo szybko zgubić. Poza tym OK, sygnał jest silny, w każdnym razie bez problemu dociera do czujnika po odbiciu od ściany odległej o ok. 5 m.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami