Najpierw trochę reporterki a później Bieszczady.
Dawno Dawno temu 16.10.2008 roku wyruszyłem na zlot Nikona. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Młody rekrut, nieopierzony, nie znający nikogo z oddziału z którym będzie przebywał następne 3-4 dni ruszył na podbój Bieszczad. Oto moja relacja z tego zlotu.
1.Pierwszy dzień to dojazd na miejsce a później wieczorna integracja. Dnia drugiego pierwsze zadanie bojowe: Szturm na tamę na Sanie. W drodze nad zaporę zatrzymaliśmy się nad rzeczka i wtedy wilk325 otworzył swój magiczny kuferek ja dobyłem Zenitar 16mm a b202 vel mroczek dorwał się do Pelenga 8mm. Focenie czas zacząć
2.PrzeMoon nabierający siły dzięki dopalaczowi, b202 vel mroczek czający się by upolować płochliwą felgę BiEmDabliu i wilk325 próbujący ustrzelić coś w kszaczorach.
3.Nikonerzy dotarli nad strategicznie ważną zaporę i rozpoczeli szturm ze swoimi niezawodnymi aramtami.
Oddział do szturmu...Ruuuuszać!
4.Kolejny punkt w programie: Blokada zapory<mały swap z b202 na wilkowe325 szkła>
5.Co on tam ciekawego ma? Jakaś dziwna ta jego aramta.
6.Szturm na zaporę udany. Wnętrze zwiedzone. Obyło się prawie bez ofiar..jedynie b202 został ranny ale wilk325 odwiózł go do szpitala polowego gdzie po lekarskiej diagnozie i kobylej dawce glukozy zostal zwolniony i powrócił do oddziału. Reszta Nikkonerów ruszyła grzecznie do bazy wypadowej we Wołosatem. Oczywiście nie obyło się bez przystanków na focenie. Tutaj Badi i wdzięczna modelka Marysia przed szkołą imienia Bohaterów Lotnictwa Polskiego w Ustianowej Górnej.
7.Dzień pierwszy zakończył pożywny posiłek ze świniakiem na czele przy akompaniamencie gitary Ami-ego i ryku z wielu gardeł potocznie zwanego śpiewem. Następnego dnia żeścy i "wypoczęci" ruszyliśmy w góry.
W drodze na Tarnicę trafiliśmy na wodopój. admin sprawdza czy jest tam aby woda![]()
8.Po krótkim postoju nieustraszona grupa Nikonerów ruszyła zdobywać Tarnicę.
9.Niestety ja odpadłem z grupy śmiałków bo "ciocia" astma stwierdziła że tego dnia zdobywanie góry nie jest dla mnie, ale reszta grupy z tego co słyszałem dotarła szczęśliwie na szczytPo odwrocie do bazy wypadowej załapałem się na misję dodatkową: Rajd po okolicy z Freelancerem
Pitter i jego światłomierz do Hasia, serwus z Hasiem a w tle motyla noga i FunBoy
Później jeszcze mała misja zdobycia Siekierezady z maliniakiem Gr33nem i zMarkiemx w malinikowym czołgu model Polonez Caro i wieczerza. Tak oto zakończył się mój pierwszy zlot Nikonerów. Z rana ruszyliśmy w drogę powrotną do stolicy. Droga powrotna obyła się bez problemów i adam1277 dowiózł nas szczęśliwie do Warszawy. Dzięki adam1277 za transport w obie strony![]()
Po zlocie pozostały miłe wspomnienia i głód oczekiwania na kolejny zlotKoniec bajki.
Teraz trochę Bieszczad obiektywem mojego Nikonka.
1. Kto by pomyślał w Bieszczadach cudo do wydobywania ropy.
2.Kolorowa jesień w Bieszczadach
3.
4.Wodopój
5.
6.Górskie drogi.
7.
8.
9.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami