Dwadzieścia pięć lat palenia ,wagonik tygodniowo (na leciutko) ,kupa kasy poszło z dymkiem...W końcu powiedziałem sobie dość! Zakupiłem Tabex ,każdego dnia odkładałem do słoika 25zł a na koniec miesiąca wyjmowałem zawartość i wychodziłem na miasto "obkupić się",tak bez skrupułów i bez zahamowań.Moje - nieprzepalone. Fajnie jest w ten sposób wydać kilka stów ,czujesz się jak kobieta w butiku ze świeżą karta kredytową.
..Nie palę od trzech lat .
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami