carl00s po prostu się różnimy w podejściu do palenia i wybierania dla siebie przyjemności - tak jak już napisałem ja chciałem rzucić, chciałem nie palić i wcale nie dałem się zmanipulować, tylko wybrałem to co uważałem dobre dla siebie. I żeby było jasne: nigdy nie oceniam ludzi po tym czy palą czy nie. Mam wspaniałych znajomych, którzy palą, ale to ich wybór i mnie nic do tego.
Na zakończenie odniosę się tylko do jednej kwestii. Napisałeś "...A pale juz zdaje sie ponad 8 lat..." właśnie podobną przerwę miałem (ok. siedmiu lat), gdy po kilkunastu latach palenia udało mi się nie palić. Niestety wróciłem do nałogu i paliłem kolejne lata. Mam nadzieje, że teraz uda mi się na dobre rozstać z nałogiem. Bo palaczem jest się niestety do końca życia.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami