DZIS NIE PALILEM CALY DZIEN!!!!
bo nie mialem czasu...
ide zapalic - o kurde jaka to przyjemnosc mmmm.....![]()
Szukaj
DZIS NIE PALILEM CALY DZIEN!!!!
bo nie mialem czasu...
ide zapalic - o kurde jaka to przyjemnosc mmmm.....![]()
Palenie niezdrowe
piwo niezdrowe
piędziesiątka czystej niezdrowa
pomidorowej nie lubie
z rzeczy na P zostało mi piep***enie .....głupot
Szacun dla tych co rzucili i nie wrócili do nałogu!
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 23-10-2008 o 16:31 Powód: pis.
D50 | 18-200vr | N50 1.8 | SB 600 | dużo pomysłów | brak czasu |
And I am not frightened of dying. Any time will do, I don't mind.
No to co, Mikołaju? Kiedy D700?![]()
Krzysztof Paszkiewicz
Przy niektórych z Was to żaden ze mnie palaczZacząłem 3 lata temu, kiedy wziąłem dziekankę i pojechałem do pracy do Irlandii - wiadomo, budowlańcy, pierwszy fajek z ciekawości, drugi dla towarzystwa i tak się zaczęło (o dziwo, zacząłem palić, kiedy za fajki musiałem płacić po 6 euro, czyli 24 zł za paczkę
) Obiecałem sobie, że jak wrócę do Polski to przestanę - no i dupa. Na początku 3-4 papierosy dziennie, ostatnio paczka max na półtora dnia, jak miałem dużo zajęć.
Od tygodnia bez papierosa. Tic-tac'i jem pudełkami, ale jest dobrze i powinienem wytrzymać. Po tygodniu 40 zł w kieszeni więcej - można zabrac narzeczona na pizze i do kina
Pozdrawiam![]()
5D, 28 1.8, 17-35 2.8-4, 50 1.4, 85 1.8
Absolutnie zgadzam się że palenie to koszmar. Palacze denerwują mnie, denerwuje mnie zapach dymu, denerwują mnie ci co palą, w ogóle generalnie traktuję palaczy jak ludzi gorszej, niższej klasy i kategorii. Papieros kojarzy mi się z menelami i zakaszlonymi i zniszczonymi prostytutkami....
Jednak nie zawsze tak było. Palenie rzuciłem 15 lat temu, a w okresie szczytowym paliłem paczkę dziennie. Pamiętam że nic tak nie działało stymulująco na mózg i kreatywność jak papieros. Nic tak nie smakowało jak papieros w schronisku na zboczu góry gdzie w piecu szalał ogień, a za oknem szalała zamieć śnieżna. Nic tak nie smakowało jak papieros nad zimnym jeziorem z herbatą w blaszanym kubku o wschodzie słońca na biwaku. Nic tak nie działało kojąco a jednocześnie stymulująco jak papieros w krytycznym momencie rozwiązywania zagadnień matematycznych albo informatycznych.
Tak, stare czasy. Ale to już było i nie wróci więcej. I choć tyle się zdarzyło to do przodu wciąż wyrywa głupie serce ..
Skontaktuj się z nami