Nigdy nie paliłem, chociaż za młodu próbowałem, jak pewnie wielu. W wojsku pracowałem wśród samych palaczy, aż w oczy gryzło. Nie było szansy, abym się w to wciągnął. Smród papierosów, a nawet ślad smrodu, przeszkadza mi straszliwie. Potrafiłem, przyjechawszy w środku nocy do domu, wyczuć, że przyszła na chwilę listonoszka, chociaż ona wchodziła do domu bez papierosa. Pamiętam czasy, gdy np. wolno było palić w autobusach PKS; były nawet w nich popielniczki.
Uważam, że powinno być bardzo surowo karane palenie w obecności dzieci - choćby po to, aby nie wychowywać następnych pokoleń palaczy.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami