Fatum trwa nadal i nie zostało przełamane....
Rok temu przyjazd w październiku przywitał mnie mgłą gęstą jak mleko i przenikliwym zimnem. Tegoroczny maj pozbawił znów złudzeń serwując wyjątkowo deszczową niedzielę...
Calme jednak nie poddaje się łatwo.
Powtórka miała nastąpić w kilka tygodni temu w październiku - po drodze majaczyło słoneczko zza chmur. Na kilka kilometrów przed zamkiem zaczęło się to co zwykle....zamek wypiął się na mnie i zaczął chować zza mgłą unoszącą się nad Dunajcem......Nie mogąc wytrzymać napięciawyskoczyłem na szybki kadr....
Wrócę tam nie raz - aż fatum zostanie przełamane.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami