Na początku zaznaczam, że byłem tam gościem, a nie w celach zarobkowych. Do porządnych zdjęć był zatrudniony profesjonalny fotograf. A że każda okazja jest dobra, żeby poćwiczyć i nauczyć się czegoś nowego, więc i ja targałem ze sobą aparat. Ciężko jest zrobić dobry reportaż gdy jednocześnie chcesz bawić się na weselu i pstrykać zdjęcia. Wiele kadrów umyka, nie zawsze masz aparat pod ręką. Ponad to starałem się nie wchodzić pod obiektyw facetowi, który był tam w pracy, więc i pod tym kątem byłem dosyć ograniczony, jeżeli chodzi o dostęp do fajnych ujęć. Tak w ogóle, to trzecia tego typu impreza w mojej fotograficznej "karierze". Chciałbym, żebyście trochę pokomentowali poniższe zdjęcia. Przyznam się szczerze, że jestem z nich nawet całkiem zadowolony. Co oczywiście nie oznacza, że one są dobre. Po prostu najlepsze ślubniaki, jakie do tej pory zrobiłem. Wydaje mi się, że jakoś wybrąłem z sytuacji pomimo, że warunki były dosyć ciężkie (mam przede wszystkim na myśli ciemny kościół) jak na moje umiejętności i posiadany sprzęt. No, ale nie mnie to oceniać. Bardzo proszę o konstruktywną krytykę. Można kopać...
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami