No przecież bombel mówił, że tak było Mnie ten sposób widzenia niezbyt leży - wygląda to dla mnie trochę tak, jak czarno-białe ślubniaki z zostawioną czerwoną różą. Razi mnie potężny kontrast pomarańczu z tymi morskimi błękitami - mimo iż wygląda interesująco, to jednak nie trafia w mój gust. Fajnie jednak, że Autor zechciał nam pokazać scenę tak jak on ją widział, a nie taką jaką była.

Edit: Ta kropka wygląda na paralotnię z pilotem. Mam rację?