Nie zrozumiałem całości przekazu, ale mniemam, że powinienem skoczyć w te odmęty ze swoim Nikonem przywiązanym do szyi, coby szybciej na dno ściągał..."Obojętne emocjonalnie jak proszek do prania"... mocne słowa.
Winieta sama ze szkła - na żadne arty się nie siliłem.
Aha - wyżej się nie dało - szczudeł nie opanowałem, szyja nie chce się wyciągać...
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami