Zdjęcia nie byłyby takie złe, gdybyś modelkę do jakiegoś działania namówił. Widać, że jakaś tam świadomość kadru jest, wykorzystanie światła podającego i odbitego, jako-tako, do rewelacji to jeszcze daleka droga. Wydaje mi się, że walczysz ze światłem, zamiast je wykorzystywać. Krótko mówiąc - zdjęcia robione często nieodpowiednią porą chyba. Chyba tylko jedyneczka mi pasuje - chociaż od góry bym ją chlasnął trochę. Ale modelka ma wreszcie przyjemny (a nie znudzony) wyraz twarzy, ładnie prezentuje swoją figurę, a roślinność wyjątkowo pasuje do nastroju. Ot taki szczęśliwy zbieg okoliczności, że prawie wszystkie elementy wskoczyły na swoje miejsce. Popróbowałbym też innej obróbki, czy nie będzie jeszcze lepiej.