Akurat nie zwróciłem uwagi na to, że jedne to CCD a drugie CMOS. Poza tym sama matryca to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to odpowiedni hardware podpięty do matrycy oraz soft. W tych nowszych aparatach jakoś mi lepiej leży.
A co do Fuji to kupiłem nówkę za 2500zł (połowa 200i jestem zadowolony. Ja dużo mpix nie potrzebuję, gdyż nawet z 6mpx Fuji S2 robiłem powiększenia po 50cm i to swobodnie. Natomiast bardzo mi się podoba to, że Fuji nie wypala na słońcu żółtych plam na czole i ramionach. Można na serio swobodnie zdjęcia robić. Wiadomo, że menu są toporne, ale można się przyzwyczaić. W końcu przy Fuji S5 nie patrzę tak często w ekran, gdyż wiem, że jak prześwietlę to i tak sobie wypalenia cofnę.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami