Zdjęcia robię z ukrycia zbudowanego w trzcinach , tuż przy wodzie.Żurawie zlatują się na nocleg pod wieczór i najlepiej zasiąść w budzie przed ich przylotem
Trzeba przesiedzieć do świtu aby zrobić trochę zdjęć(jeśli oczywiście pogoda jest odpowiednia).Taka noc spędzona w ukryciu dostarcza wielu niesamowitych wrażeń.
Cały czas coś się dzieje: a to lis podejdzie za blisko a to któryś z młodych wejdzie staremu na nogę itp.itd-wrzask,buczenie i cała gama dziwnych dzwięków.Gdy zacznie świtać żurawie staja się jeszcze bardziej pobudzone a jak dodatkowo pojawi się Bielik(widziałem 2 razy) z zamiarem upolowania żurawia na śniadanie,ptaki "zgarniają wszystkie młode do środka i zaczynają głośno buczeć.
Nawet jeśli zdjęcia nie wyjda to z pewnością warto zobaczyć ten wspaniały spektakl przyrody.Niezapomniane wrażenia do końca życia a "najlepsza" fota ciągle w perspektywie( Dzięki Bogu!!).
Pozdrawiam