No i w końcu się skusiłem na portretowanie. Pierwsze podejście, pierwsze próby. Przemyslenia:
a) kit się do portretowania nie nadaje ni cholery [Jupiter 85/2 bardziej kozak] - wiem, mało odkrywcze, ale dopiero zaczynam zauważać różnice w rysowaniu przez różne szkła...
b) autoISO z progiem na 1/125 sek, f/4 -> robię zdjęcie i co? -> ISO 1600 i 1/320 sek. Nie kumam. Wydawało mi się, że autoISO ma ustawiać najniższe możliwe ISO dla danej przysłony i warunków coby nie wskoczyć na dłuzszy czas niż 1/125. Po jaką cholerę ustawił więc 1600 skoro czas aż 1/320? Poza tym było jasno, nie ma mowy, żeby w ogóle aż 1600 było potrzebne. O co chodzi?
Dobra, kończę rozważania - krytykujcie ile wlezie, bo się nie nauczę - zapraszam.
1.
2.
3.
PS. Na życzenie chętnie wystawię je w wersji "bez udziwnień" lub dorzucę po prostu więcej kadrów do oceny. Zależy mi bardzo na komentarzach i poradach, bo portret w fotografii mnie ciągnie najbardziej, a jakoś się trzeba nauczyć![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami