Zwykła stałka + pierścienie to niewielka oszczędność a i rozwiązanie pośrednie. Też nie jestem specjalistą w tej dziedzinie ale gdybym robił takie zdjęcia wolałbym obiektyw macro + pierścienie![]()
Szukaj
Zwykła stałka + pierścienie to niewielka oszczędność a i rozwiązanie pośrednie. Też nie jestem specjalistą w tej dziedzinie ale gdybym robił takie zdjęcia wolałbym obiektyw macro + pierścienie![]()
D200/T12-24 f4/N50 f1.8/S100-300 f4/SB800
Ja zaproponuję wariant max economic: Tamron 55-200\4-5.6 macro +dcr-250. W dolnym zakresie jest winieta, zmniejsza się oczywiście w miarę wydłużenia ogniskowej, by zniknąć całkowicie około 130mm.
Plusy:
-duża min. odległość ostrzenia (około 30 cm od przedniej soczewki na 200mm.)
- uniwersalność
- duże powiększenie- na 200mm większe niż w zestawie Tokina100+dcr-250
- Bardzo tani-całość ok. 300zł
Minusy:
- winieta, choć czasami dodaje uroku
- gorsza jakość obrazu niż w szkłach typowo macro, jednak imho i tak jest ok.
- po przyzwyczajeniu się do Tokiny gdzie nie ma pierścienia ogniskowej, a powiększenie regulujesz tylko zmianą odległości ostrzenia ciężko było mi się przyzwyczaić do 2 pierścieni (ogniskowa i focus)
przykłady Tamron+dcr
i przykłady na "rozrzut" powiększenia-wszystko z podpiętym raynoxem.
"Nie chcieć to znaczy chcieć nie chcieć." Mundek
no faktycznie wygląda nieźle, szczególnie biorąc pod uwagę niewielki koszt, o którym piszesz
Mamiya + Sony
jeżeli chcesz robić prawdziwe zdjęcia makro to musisz mieć obiektyw do makro a nie zooma z napisem na obudowie;
obiektywy makro mają inną konstrukcję optyczną, są inaczej skonstruowane a przede wszystkim mają najwyższą jakość optyczną; dlaczego? bo jeżeli dołożysz pierścienie w celu uzyskania dużej skali odwzorowania to pracuje tylko mały wycinek soczewek, który w dalszym ciągu musi zapewnić wysoką rozdzielczość obrazu (odsuwając obiektyw od matrycy powstaje zjawisko cropa optycznego czyli na matrycę pada tylko fragment obrazu dając wrażenie powiększenia, równocześnie następuje spadek jasności); w każdym innym obiektywie nie-macro rozdzielczość siada.
obiektywy makro o ogniskowej 55 - 60 mm dają małą odległość fotografowanego przedmiotu od obiektywu, rzędu kilkunastu centymetrów; z dołożonymi pierścieniami zapewniają duże skale odwzorowania ale odległość ta spada do kilku centymetrów albo nawet milimetrów;
obiektywy makro o ogniskowej 90 - 105 lub dłuższej umożliwiają fotografowanie z odległości kilkunastu a nawet kilkudziesięciu centymetrów, ale możliwa do uzyskania skala odwzorowania z dołączonymi pierścieniami nie jest już taka duża;
dołożenie pierścieni pośrednich drastycznie skraca odległość od fotografowanego obiektu (nawet do milimetrów) co jest czasami bardzo niewygodne, szczególnie jeżeli fotografujemy żywe osobniki;
poniżej 800 złotych ciekawym rozwiązaniem będzie micro nikkor 55/2.8 (skala odwzorowania 1:2), którego używam i mogę go z czystym sumieniem polecić, albo równie dobry micro nikkor 60 AF, chyba że wolisz coś dłuższego...
w makro raczej nie używa się autofocusa ale jeżeli obiektyw jest AF to może z powodzeniem służyć jako standardowa portretówka (w sumie manualny też może); moim zdaniem obiektywy makro mają ładny bokeh.
sprzętem się nie chwalę... ale chętnie pochwalę się zdjęciami: www.janoo.pl
a może Nikkor 28-105 Macro? http://www.vividlight.com/articles/115.htm
Ja posiadam, i przy 105 mm i skali 1:2 wychodzą naprawdę fajne fotki. Ostrzy blisko, bo już od 1, 2 cm w zależności od ilości światła. A można go dostać za 650-750 zł.
Jako że posiadam to też mogę Ci jakieś fotki podrzucić.
Skontaktuj się z nami