Czy ja wiem czy dziwne? Po prostu bateria EN-EL4 ma deko inny kształt i zrobiono do niej pasowną ładowarkę. A ponieważ korpus ma pomiar zużycia, to i kalibracja być musi. Jedno jest pewne - tą baterię zerżnął królik Duracell - korpusy serii D2 potrafią na nich działać w nieskończoność (w Dedwahaczu do 3000 pstryków). A w dodatku Nikon wypuścił teraz nową EN-EL4a, która ma jeszcze większego pałera (do 4000 pstryków). Przeciętnemu amatorowi jedno ładowanko na parę miechów mogłoby wystarczyć...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami