Adamie, daj spokój kury będziesz fotogtafował.

A tak na poważnie. Jakiej skóry? Skóry jakiej rasy? Skóry opalonej, czy bladej? A może skóry po żółtaczce? W jakim oświetleniu? Po jakich kosmetykach? Co Wam z tą skórą odbiło? Dla mnie liczy się wszystko, a skóra (różne skóry: na twarzy, na damskiej torebce, na butach, na drogim neseserze prezesa wielkiego koncernu, na siedzeniu Ferrari) to tylko jakiś niewielki element całości, na dodatek dość trudny do jednoznacznego zdefiniowanania.