Czyli pierwsze spotkanie mojego D80 z końmi.
Wiem, że zawody nie są dobrym miejscem na rozgryzanie aparatu, ale akurat tak mi się przydarzyło.
Wcześniej bawiłam się hybrydką fuji, więc przesiadka na lustro była bardzo bolesna, co z resztą widać na zdjęciach...
Jak na razie mam niestety jedynie 18-70, więc musiałam się nieźle nabiegać, żeby coś uchwycić, a i nie zawsze się udawało niestety.
Generalnie zdjęcia są w większości robione pod słońce, miałam duże problemy z WB, a największym jest to, że jestem delikatnie mówiąc antytalenciem w dziedzinie fotografii.

Będę wdzięczna za wszelkie rady, które pozwolą mi efektywniej współpracować z aparatem.

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

Pozdrawiam
Madź