Przecież zawsze można podostrzyć w PS. Jeśli zrobi się to jak trzeba, nawet nie widać cyfrowej ingerencji
Szukaj
Przecież zawsze można podostrzyć w PS. Jeśli zrobi się to jak trzeba, nawet nie widać cyfrowej ingerencji
FX+ FX + 20-35/2 + 50/1.4 + 85/1.8 + 70-200/2.8 VR
Przecież przed zakupem zawsze można popróbować przełączyć na MF i popróbować ręcznie poostrzyć na podobnej ogniskowej jak obiektyw, który chce się kupić. Na pewno ostrzenie zoomem typu kit przełączonym na MF to nie to samo co ostrzenie obiektywem o np f 1.4, gdzie pierścień ostrości jest ergonomiczniej usytuowany/szerszy, a obraz w wizjerze jaśniejszy ze względu na f 1,4, ale spróbować warto i trochę się pomęczyć. Jak stwierdzimy po kilku dniach prób, że to definitywnie nie dla nas, to może jednak lepiej kupić AF-S/HSM/Motor albo puszkę ze śrubokrętem?
D40: S10-20, S30, N50G, N18-200VR, T55-200+DCR250, SB-400...
Zenith 12XP: H44M, J37A, P29/2.8, P135/2.8...
Bienias:
Ostrzenie kitem, tak fenomenalnie precyzyjnymjeśli chodzi o "pierścień" (jeżeli można to nazwać pierscieniem) ostrzenia to co innego niz w 50 f1.8 który zbudowany jest zupełnie inaczej a i jakość i opór sa zupełnie inne. Poza tym uważam, choć nie mam specjalnego doświadczenia że ostrzenie na poziomie przesłony 1.8 jest inne od ostrzenia na poziomie 3,5
No wiem wiem, chyba z mojej wypowiedzi to też wynika. Znam różnice, bo próbowałem ostrzenia i na plastikowym kicie i na szkiełkach o f1.4. No zawsze jednak można najpierw spróbować poostrzyć na tym co się ma. Odważę się powiedzieć, że ostrzenie w dobrych warunkach oświetlenia nawet na kicie przy f 5,6 da znacznie większą liczbę trafień niż na profi szkiełku przy f 1,4 (dla początkującego). Może źle się wyraziłem, ale chodziło mi o to czy komuś będzie odpowiadać takie utrudnienie jak dodatkowa czynność przed wyzwoleniem migawki jak manualne kręcenie pierścieniem ostrości.
D40: S10-20, S30, N50G, N18-200VR, T55-200+DCR250, SB-400...
Zenith 12XP: H44M, J37A, P29/2.8, P135/2.8...
mam pytanie: po co kupuje sie takie puszki jak d40 i d60? czy tylko z uwagi na nieco (niewiele) nizsza cene niz d80? toc juz d70s jest przeciez lepszym wyborem w przypadku ograniczonych funduszy. jedyne co mi przychodzi do glowy to albo to, ze ktos wogole nie robil rozeznania przed zakupem albo ze znalazl taka puszke pod choinka na boze narodzenie. w obu przypadkach wydaje mi sie jednak rozsadniejszym sprzedaz d40/60 i zakup np. d80 jezeli ktos ma ambicje pracowac z optyka bez SWM/HSM. NIE WYOBRAZAM SOBIE innej mozliwosci, biorac pod uwage ze niemal wszystkie stalki nikona to srubokrety...
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
A może w związku z małym wizjerem pomoże ten wynalazek ??
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=58400
FX+ FX + 20-35/2 + 50/1.4 + 85/1.8 + 70-200/2.8 VR
Coz... niektorzy nie potrzebuja srubokreta wbudowanego, D70s jest po prostu stara konstrukcja, a roznica w cenie D40 a D80 jeszcze rok temu byla ogromna (nawet na to ostatnie Boze Narodzenie), niektorzy nie potrzebuja nic innego, bo D40 i D60 rowniez mozna robic zarabiste zdjecia, nie kazdy kupujac pierwsza lustrzanke bedzie wiedzial jakietak na prawde ogniskowe beda przez niego wykorzystywane, i nie kazdy widzi brak motorka jako bariera nie do przejscia... NIE WYOBRAZAM SOBIE ze mozna tego nie rozumiec...
"Raz jeszcze spojrzał do kufla. Był pusty: przerażający widok."
/Terry Pratchett/
No jak widac wlasnie potrzebujaReczne ostrzenie w d40/60 sprawia sporo klopotu, poza tym troszke mija sie z celem nabywania szkla AF, chyba ze ktos kupuje zeissa ZF to wszystko jedno jaka puszka.
Moja wypowiedz odnosila sie calkowicie do tego, ze fotograf z ambicjami uzywania stalek powinien sie zastanowic przyd kupnem aparatu czy nie jest mu jednak potrzebny silnik w body. I nie mow ze totalny amator takich rzeczy nie wie bo w dobie internetu zdobycie tych informacji przed pojsciem do sklepu to chyba nie jest problem?
Rozumiem ludzi, ktorzy kupuja d40 jako alternatywe dla kompakta i pozostaja przy kitowym 18-55, ewentualnie z czasem dokupuja 55-200. I na tym koniec. W innym przypadku nalezalo chyba wybrac d70s, ktore na pewno gorszych zdjec niz d40/60 nie robi.
![]()
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
To zrozum jeszcze, że niektórych po prostu nie stać na D80 i wyżej... Ja na swojego D40 ciułałem kase przez ponad rok oszczędzając. Kiedy go kupowalem to różnica między D40 kit a D80 body była na poziomie 1000 zł, czyli 1300 licząc z obiektywem. W związku z powyższym nie chciałem sobie pozwolić na sprzęt używany pochodzenia niewiadomego, gdzie zagadką jest co ktoś z tym body wcześniej robił, albo czego nie robił (Niechciałbyś chyba mieć body topionego w wannie/rzece, z przesuniętym pryzmatem albo badpixelami) W zamian za to zamiast kupować za uzbierane pieniądze kompakta (np Lumixa FZ18 czy Canona S5) mam lustrzanke, nauczyłem się czym jest GO (która w kompaktach nie istnieje) i jak z niej korzystać, zależności przysłona / czas / iso, korzystanie z lampy, kompensacja ekspozycji, ergonomia, jakość zdjęć, wymienna optyka (nawet jeśli tylko na SWM/HSM) - to tyko niektóre rzeczy, które dała mi LUSTRZANKA, nawet jeśli jest to D40, który jest najmniej zaawansowanym lustrem w ofercie Nikona.
Co do tego, że D70 nie robi gorszych zdjęć też się nie zgodzę. Porównaj JPEG prosto z puszki z D40 i 70... 70tki nie doświetlają i bardziej szumią
Poza tym racz zauważyć, że obiektywy kupuje się bardziej przyszłościowo niż aparaty. W dobie cyfry body zmienia się średnio co 2-3 lata... I nie dlatego, że ma się D40/60.... Bo D200 też ludzie zmieniają na inne aparaty. Tak namiętnie wspominanego przez Ciebie D70(s) też to dotyczy. To że teraz nie mam AF nie znaczy, że nigdy nie będę go miał
Jeszcze jedno - pokaż mi zdjęcie, ktorego przy pomocy D40/60 nie da się zrobić........
Ostatnio edytowane przez coroner ; 16-09-2008 o 14:27
FX+ FX + 20-35/2 + 50/1.4 + 85/1.8 + 70-200/2.8 VR
Skontaktuj się z nami