Szukaj
"Co po ostrych zdjęciach, kiedy nie ma ostrych pomysłów" Jean-Luc Godard
www.dobosch.com/blog
STREETM.PL
Skojarzenie jest zbyt wymuszone, formalne (tylko wózek i tasma). Nie odnosi sie do całości zdjecia, jest nawet z nim sprzeczne. A bez tego związku fotografia jest niestety obojętna.
I'm not always right, but I'm never wrong...
Nie zgodzę się Lechupe... Nie chce wątku zamieniać w wypociny filozoficzne czy interpretacje systemowo-konitywistyczne, choć zawsze z Twoim zdaniem się liczę i często trafiasz w sedno...
"Co po ostrych zdjęciach, kiedy nie ma ostrych pomysłów" Jean-Luc Godard
www.dobosch.com/blog
STREETM.PL
ja bez zadnej filozofii koni-toni...
Po prostu ja nie widze na tym zdjeciu jakiejś istotnej granicy (bariery, różnicy) pomiedzy chłopakiem na wózku a roześmianymi babciami w tle.
Skojarzenia typu on smutny,one wesołe, one w grupie, on samotny, sa mz dość banalne. A ponadto zdjecie chwyta kontekst (moment), który przeciez wcale nie musi odpowiadać stanowi faktycznemu.
W ostateczności liczy sie odbiór jednostkowy, zatem jezeli 10 innych jednostek widzi to inaczej, to ja nie widzę problemu...
I'm not always right, but I'm never wrong...
Ależ tu nie chodzi o osoby w tle, tylko okoliczności w jakich znalazł sie ten człowiek, o pokonywanie barier... To jest formalizm, ale jakże nieznośny.
"Co po ostrych zdjęciach, kiedy nie ma ostrych pomysłów" Jean-Luc Godard
www.dobosch.com/blog
STREETM.PL
Obaj macie rację.
The pięćdziesiąt
Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.
"Co po ostrych zdjęciach, kiedy nie ma ostrych pomysłów" Jean-Luc Godard
www.dobosch.com/blog
STREETM.PL
Ja w tym zdjęciu widzę coś jeszcze... Trudną granicę do przekroczenia, granicę własnej dumy. Właśnie w tych roześmianych babciach, jak je nazwałeś lechupe i uciekającym wzroku głównego bohatera.
"Co po ostrych zdjęciach, kiedy nie ma ostrych pomysłów" Jean-Luc Godard
www.dobosch.com/blog
STREETM.PL
Skontaktuj się z nami