Witam.
Prognozy mówiły o wieczornych burzach. Wsiedliśmy w samochód i znaleźliśmy najbliższy obiekt z którego byłaby dobra widoczność, w miarę wysoko, a jednocześnie bezpiecznie (w miarę mozliwości) od deszczu. I nadeszła. Było ostro i ciekawie, ale trochę jednak wydygałem jak zobaczyłem błyskawicę w odległości kilkudziesięciu metrów. Dreszczyku dodawał fakt że byliśmy w najwyższym puncie w okolicy. Czasami wiał tak silny wiatr że nie wiedziałem czego bardziej się obawiać- zamoknięcia czy zapiaszczenia sprzętu- deszcz wpadał z zewnątrz a piach i kurz kotłował się wewnątrz pomieszczeń. I jeszcze to trzaskanie piorunów z każdej strony....
Więcej TUTAJ . Zapraszam.
Pozdrawiam.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami