Witam
Obecnie zamieszkuje w irlandii i robilem ostatnio sesje dla mojego kolegi. Dokladnie robilem zdjecia jego dzieciom.
Zeby bylo taniej i pewniej (od dlugiego czasu wywoluje u tego samego fotografa w Polsce) wyslalem plyte do Polski. Tam moja mama wywolala je wsadzila do koperty i wyslala mi je. Po pewnym czasie jak nie dochodzily poszla na poczte i spytala co z ta przesylka a pani powiedziala ze dopiero po 2 tygodniach jak nie dojdzie to mozna zlozyc reklamacje. No i tak 2 tyg minely a zdjec jak nie bylo tak nie ma. Poszla znowu i pani powiedziala ze mozna skladac reklamacje a na jej rozpatrzenie bedzie trzeba dlugo czekac.
No i teraz moja prosba:
Co powinienem zrobic bo zdjecia mogly zostac skradzione i wykorzystane ale nie mam pewnosci co sie z nimi stalo. Cy powinienem wyslac do poczty polskiej pismo ze mogly zostac wykorzystane te zdjecia i nalezy mi sie odszkodowanie za to w takiej i takiej kwocie. Sam koszt zdjec nie bedzie adekwatny do tego co sie stalo bo 500 zl mnie nie za dowoli niestety bo ktos na jednym czy dwoch moze zarobic wiecej. (57 zdjec w formacie A4)
Co najgorsze moja mama posiala gdzies potwierdzenie wysylki ale moze na poczcie pani je gdzies znajdzie (oby).
Czy mozecie mi poradzic co i jak powinienem zrobic a moze ktos mial taka sama sytuacje albo podobna.
Pozdrawiam i z gory dziekuje
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami