loki_p -> sąsiadowi też bedziesz polecac malucha czy poloneza, bo ma 4 kółka, a jak cos sie stanie to powiesz ze "miało prawo" ?lepiej huhać na zimne i inwestować pieniądze dobrze, a nie marnować na rzeczy które są "półśrodkami"
![]()
Szukaj
loki_p -> sąsiadowi też bedziesz polecac malucha czy poloneza, bo ma 4 kółka, a jak cos sie stanie to powiesz ze "miało prawo" ?lepiej huhać na zimne i inwestować pieniądze dobrze, a nie marnować na rzeczy które są "półśrodkami"
![]()
trochę złomu w dużym plecaczku.
Wiesz od statywu nie zależy Twoje życie i to chyba trochę nietrafione porównanie.
Oczywiście że zawszę będę polecał lepszą rzecz. Tylko denerwuje mnie pisanie że coś sie nie nadaje. Jak to sie nie nadaje? Nie pasuje gwint czy może aparat przestaje działać po zamontowaniu na tani statyw? To jest bez sensu. Tak samo jak wmawianie sobie i innym że jak będę/będziesz miał lepszy statyw/body/szkło to będę robił lepsze zdjęcia.
ogolnie to sie zgadzam, aczkolwiek w przypadku statywow jestem bez mala walczacym faszysta i tepie jakas niewyobrazalna nienawisc do tego urzadzenia, krzewiona chyba przez firmy produkujace stabilizacje do obiektywow/korpusow
ale... w ciagu 6 lat mialem 4 statywy, poczawszy od lekkiego enerdowskiego urzadzenia, przez niezbyt tania a nieludzko tandetna Hame, przez Sherpe 600R na Sherpie Pro doraznie skonczywszy. pierwsze dwa dokonaly zywota poniewaz nie staly w kacie a byly uzywane, a niestety do tego nie zostaly stworzonezwazywszy na to ze Hama kosztowala ponad 200zl to bylo to jednak nieco przykre
Sherpa 600R jeszcze sie trzyma, ale mechanicznie nie przypomina tego czym byla 3 lata temu.
kazdy z kolejnych statywow jest/byl solidniejszy, sztywniejszy, odporniejszy mechanicznie, wygodniejszy w uzyciu.
i tu powiem cos niepopularnego i niemodnego: dobry statyw, owszem, daje lepsze zdjecia. pomaga tu w znacznie wiekszym stopniu niz dobry lens czy dobre body. sam fakt, iz statyw jest przyjemny w uzytkowaniu i chce sie go zabierac ze soba daje z miejsca lepsze zdjecia, bo zamiast oszukiwac sie, ze "jakos sie da bez statywu", stawia sie ten aparat na dobrym podparciu i korzysta z wolnych rak i podpory, zeby solidnie przemyslec, skadrowac i wykonac ujecie. statyw, przy ktorym boisz sie odetchnac, zeby sie nie przewrocil, to d* nie robota...
z tym ze ja to mowie jako landszaftowy zboczeniec, ktory jesli tylko ma mozliwosc korzysta ze statywu. i robi to czesto. jesli fakt zajezdzenia skadinad przyzwoitej mechanicznie Sherpy 600R o czyms swiadczy, to "jam to, nie chwalac sie, uczynil".
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
akustyk, no i sam powiedz, czy z punktu widzenia ekonomii (wydales pieniadze na 4 statywy zamiast na jeden, ale porządny), ergonomii (byc moze miales zajete rece bo musiales przytrzymywac statyw, zamiast - jak to napisales - spokojnie oddychac i zajac sie kadrowaniem), zdrowia psychicznego (!) (nie zyjesz w ciaglym strachu o to, ze kazdy wiaterek moze wywrocic Twoje - nie tanie przecież - "zabawki" do gory nogami) nie warto dokonac jednego, ale konkretnego zakupu, zamiast bawic sie w polsrodki i zamienniki?
Dla mnie odpowiedz jest oczywista
Porównanie o tyle trafione, o ile chodziło - jak podejrzewam - nie o życie i zdrowie właściciela aparatu, a o bezpieczeństwo sprzętu. Większość użytkowników dba o swoje "zabawki" i ma świadomość, że stawianie sprzętu za kilka kPLN na statywie z Biedronki jest posunięciem co najmniej nierozważnym.Zamieszczone przez loki_p
Baw się świetnie absolutnie bez powodu.
w sumie to 3 statywy, z czego funkcjonalne nadal sa 2, z czego jeden w Polsce, na wypadej gdyby mi sie zachcialo przyjechac i wyskoczyc w Karkonosze - bo na podreczny w Ryanair duzej Sherpy nie wezme, a placic 40-50 EUR za bagaz mi sie nie chce
przy bilecie kosztujacym w sumie 30 EUR w te i nazad.
aczkolwiek, poniekad, retrospektywnie przyznaje racje. z tym ze problemem w tym wypadku byl wzrost wymagan i jednak jakies polepszenie sytuacji materialnej. kilka lat temu za czorta nie wysuplalbym takiej kwoty jak dzisiaj na statyw. a z dwojga opcji wole miec sredni statyw niz zaden. zrobione dzieki statywom (roznym) zdjecia z okladem zarobily na te posrednie rozwiazania![]()
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
X-T10, XF35, XF18-55, MK320
Najlepiej jest obrócić w żart. Prawda jest taka że jak ktoś kolekcjonuję sprzęt to ładniej wygląda w stopce frotka. Jak ktoś robi zdjęcia to i kompakt wystarcza...
A później pojawiają sie na forum wątki w stylu "mam sprzęt a moje zdjęcia są kiepskie"....
Wmawiając kolejnej osobie że bez wypasionego statywu "nie da sie" zrobić zdjęcia jest pomyłką i sprowadza kolejną osobą na drogę onanizmu sprzętowego.
loki_p kurde.... zaczynasz już irytować.
Pracowałeś z lepszym statywem tak w ogóle? Tu nie chodzi o to że można czy nie można tylko o bezpieczeństwo/wygodę/stabilność. I nic nie zmieni faktu że statywy za 30/50/90zł do po prostu 'trzęsidupy'.
Jak wytłumaczysz fakt że userzy tych tanich statywów i tak w końcu kończą z lepszym jakościowo sprzętem?
Chcą być 'trendi'? Nie sądzę... po prostu zaczynają doceniać jakość pracy z czymś lepszym... i niekoniecznie za 1000zł (uparłeś się coś akurat na tą kwotę...)
ale zależy od niego bezpieczeństwo twojego sprzętu i fakt czy jadąc gdzieś daleko, czekając kilka godzin na odpowiednią chwilę, światło, lub co tam jeszcze chcesz robisz wreszcie zdjęcia i wracasz do domu...pięknie jest myslisz sobie, aż do czasu gdy zobaczysz po powiękseniu zdjęcia poruszone, nieostre i ogólnie do bani...masz to dzięki temu że zaoszczędziłeś kilka złoty!
moje zdanie jest takie: kupowac najlepszy statyw na jaki nas stac rezygnując nawet na jakiś czas z dodatkowych szkieł lub wcale nie kupowac jesli to ma byc coś taniego i plastikowego...statyw zmienia się nie często raczej więc raz na parę lat warto zainwestowac...w jakieś tam poczucie bezpieczeństwa...ale to moja tylko opinia
Skontaktuj się z nami