kontynuujac pierwszy post w tym temacie (zachecil mnie do zakupu)
chcialem sie podzielic informacjami na temat wytrzymalosci lampek.
50% palników nie przeżywa upadku z wysokości 1 m
Niestety mialem dzisiaj okazje to przecwiczyc - jestem z tego powodu wiecej niz lekko zdenerwowany...
dwie lampki byly zapiete na pierscieniu, ten zas przypiety do obiektywu. Niestety jak chcialem przekrecic lekko pierscien (sa tam takie sprytne przyciski do zwalniania blokady) nie zaskoczyl on dobrze w zaczepach i polecial na beton.
Jeden z palnikow dziala be zproblemu, drugi natomiast sie nie doladowywal do konca (zielona dioda). Co prawda blyskal, ale bateria sie mocno grzala - mysle, ze nawalil jeden z tranzystorow, bo sie mocno gral, podobnie jak cewka, ktora zasila.
Po dluzszym czekaniu na doladowanie lampy wszystko zgaslo i zostaje teraz tylko serwis i naprawa pogwarancyjna
Tak wiec apel do szczesliwych uzytkownikow:
Uwazajcie jak zapinacie, odpinacie, przepinacie pierscien z lampami do obiektywu, bo bardzo latwo by nie zapadki zaskoczyly nie do konca, a to pewnie duzo kosztuje.
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami