Widzę, że nadmiar sprzętu i możliwości Was nieco paraliżuje. Pomysł jest tylko jeden - kupić większy plecak, wiekszą torbę, wiekszy samochód (najlepiej cieżarówkę z prawdziwego zdarzenia ), z większym bagażnikiem i dodatkowym akumulatorem do ładowania innych akumulatorów. Potem już tylko potrzebny rozgałęziacz do zapalniczek i nadzieja, że gniazd wystarczy na wszystko. :P Ale nie martwcie się, też tak miałem. Na szczęście z tego sie wyrasta, z czasem.