Witam,
Sytuacja wygląda tak:
Mam siotrę, która fotografowała sobie do tej pory starym klockiem Canon G2 (duże, jasny obiektyw, 4MP). Ponieważ ciężko takie wielgachne cóś taszczyć wszędzie ze sobą, na imieniny sprawiłem jej prezencik - Nikon Coolpix S210 (z racji tego, że różowy, niby-VR, mały jak barszcz i ISO do 2000, czyli szansa jest, że ISO 400 będzie jakoś wyglądać). Aparat jednak robi tragiczne zdjęcia. Większość jest nieostra, cholerna abberacja rozmywa całe zdjęcie, kolory są zupełnie rozjechane - ogółem, do kitu.
Aż szkoda patrzeć, jak cieszące się z prezentu dziecko (no, prawie, 17 lat dziewczyna) ogląda ze zdziwieniem zrobione przez siebie zdjęcia - "co to do cholery jest".
Czy aparat na pewno działa poprawnie?
Zdjęcie przykładowe zamieszczam poniżej. Większość fotek z tego aparatu wychodzi w ten sposób. Ostrość na pewno dobrze ustawione (przełączyłem się na centralne pole i specialnie sam sprawdziłem).
A może za dużo wymagam?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami