Pewnie temat ważny. Jednak dla mnie abstrakcyjny. praktycznie każde zdjęcie wymaga obróbki (różnej). Plamkuję je bo ktoś ma pryszcza, bo nie wytarł okularów, bo na ziemi leży pet, bo w oku pojawia się zbędny refleks i jeszcze z tysiąca innych powodów. 4 hoty, które może będzie widać może nie, kiedy w aparacie jest jeszcze 150 innych wrażliwych funkcji, czy warto się tu bić??? A jak okaże się, że dostaniesz aparat bez hotów (to chyba nie jest możliwe technologicznie), ale szybko zdechnie Ci jakaś elektronika, abo sprężynka podnosząca lampę?
Podsumowując, jeśli jest dokładnie tak jak piszesz, to bym losu nie kusił. Powiem sobie, no, mój aparat wyczerpał liczbę błęduów, teraz już bęzie tylko dobrze. Na sprawdzenie tego mam dwa lata.![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami