Tak więc plener nie skończył się 1 czerwca po chwilowej przerwie miał swój dalszy ciąg, a to za sprawą Sl@wcia i kurczaka.
Razem ze Sl@wciem dotarliśmy na białym koniu do Łodzi na warsztaty, tam dołączył kurczak, i się ZACZĘŁO
testowanie nowej sabinki SB900

Bardzo fajna dziewczyna próbowała wcisnąć nam nowy produkt Nikona pod nazwą D700

Trochę pogawędek też było

Gwóźdź programu, Gosia cierpliwie pozująca na warsztatach.

W niedzielę zwiedzaliśmy cmentarzysko, temat dla mnie coraz bliższy, w końcu te PTAKI też latają
W brzuchu rekina

Grupówka tym razem ja robiłem, bo David jakoś nie dotarł

A tak się zaczyna dzionek u tomajka




Ale cały czas nie piliśmy w domu, nie raz udało się gdzieś wyruszyć i zdobyć jakiś pałacyk

Z całkiem niezłym ogródkiem.


I choć nie było tam samolotów to Sl@wcio też znalazł coś dla siebie.

Wychodzi na to, że się podoba

kurczak nakłonił mnie do założenia polara i zacząłem się bawić.

Wdrapaliśmy się na wieżę gdzie podobno uwięzili księżniczkę, ale chyba już było po imprezie

Ale Sl@wcio przezornie zabrał swoją prywatną księżniczkę by mu sesję zrobiła

Siedziałem wczoraj cały wieczór by wrzucić te fotki na jakiś serwer, dziś skleciłem wreszcie jakiś wątek, jutro odgrzebię może kolejne.
Zapraszam serdecznie moich przyjaciół kurczaka i Sl@wcia by również pokazali w tym temacie coś od siebie.