Szukaj
Miejsce dla prasy było z widokiem na publikę, czy poprostu wszędzie byli widzowie? 5 bardzo śmiechowa :>
Byliśmy ostatnio z żoną, proszę pana, w Hali Mirowskiej, gdzie ja miałem aparat Zorkę 5, zrobiłem kilka zdjęć. - Rejs
generlanie miałem lekkie spięci z chłopaszkami porządkowymi nie miałem akredytacji a oni nie iwedzą co to legitymacja prasowa. ale wrodzonym sprytem wcisnąłem się w dogodne miejsc. generalnie wszyscy foto i telewizory siedzieli na przeciwko mnie tam gdzie publika
na portalu tvn 24 sa zdjecia z błękitnego
Legitymacja prasowa wcale nie jest tym samym co akredytacja pod kątem konkretnej imprezy czy jak ją zwał inaczej tak po wiejsku - Photo Pass i na odwrót .. no ale chyba powinieneś to wiedzieć . Pozdro
ale to nie była impreza typy Euro i nikomu stołka i stałego łącza nie zająłem. a po drugie za pierwszym razem wszedłem na legitymacje dopiero jacyś nadgorliwi porządkowi którzy poczuli odrobinę władzy zaczęli jakies problemy robić na tyle, że jeden chcial wzywać policję. no nie wiem czy to jest normalne.
Co do zdjęć - to podobają mi się najbardziej te gdzie publiczność gra tło a raczej udaje tłum wojska. Potęguje "mrowie" żołnierzy. Fajny reportaż. Wiedziałem, że na zdjęciach lepiej to będzie wyglądało niż na żywo. Fotograf ma tę wspaniałą możliwość - cięcie kadrem. Dzięki tej operacji (tu też owocnie zastosowanej) nie widać tysięcy samochodów, stutysięcznego tłumu i wszystkiego co współczesne. Jest czysta akcja, reportaż sprzed 600 lat.
Ale tej ciszy i wzruszenia w oczach zebranych widzów jeszcze nikt chyba nie sfotografował. To co ukazało się moim oczom po tym jak odwróciłem się o 180 stopni... jest nie do opisania.
Skontaktuj się z nami