Nakładka jest wykonana z bardzo podobnego tworzywa jak nikonowska nasadka rozpraszającą SW-10H, ale jest zdecydowanie grubsza, a co za tym idzie prawie nieprzeźroczysta.
Szukaj
Nakładka jest wykonana z bardzo podobnego tworzywa jak nikonowska nasadka rozpraszającą SW-10H, ale jest zdecydowanie grubsza, a co za tym idzie prawie nieprzeźroczysta.
MarcinWilk
Przyłączam się do podziękowań za test i gratuluję wytrwałości w jego tworzeniu. Mój kolega również mi ten dyfuzor bardzo zachwalał, ale póki co (na podstawie przedstawionych zdjęć) nie widzę sensu w niego inwestować pieniędzy.![]()
Ostatnio edytowane przez downunder ; 11-07-2008 o 23:16
OMG, I have finally discovered what's wrong with my brain: On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left.
Zastanawiam się nad jednym - po co w takim razie ta nasadka jest "mlecznej konsystencji"?
Czy nie powinna całkowicie odbijać światła (jednocześnie go wcale nie przepuszczać) i rozpraszać go na boki przez ścianki tej "szklanki"? Wtedy to by miało sens jako "sztuczny sufit".
Przecież od sufitu światło odbijamy, anie przez nie przepuszczamy...
Ten dyfuzor głównie zalecany jest do użytku w miejscach, gdzie nie można odbić światła od ścian lub sufitu np. kościoły, hale itd... Może wtedy wykorzystanie mocy lampy byłoby bardziej sensowne i mniej by to pochłaniało energii niepotrzebnie...
Jeżeli źle myślę, to mnie poprawcie![]()
D7000, N 17-55, N 35, SB, MB-D11, EIZO, EPSON, VELBON, NNJ
Konkludując... szału nie ma
Pozdrawiam.
MamiyaRB67, D90, D70, 12-24, 18-70, 28-80, 35, 50, 180, 70-300...
|||blog ||| maciejsimm.com|||
Ale właśnie ta nasadka pełni rolę sztucznego sufitu odbijając światło - pokazują to zdjęcia.
Gdy jest założona, światło "wychodzi" przez dyfuzor czego efektem jest cień przedmiotu.
Po zdjęciu jej, dyfuzor zmiękcza światło, a błysk odbijany jest od sufitu w pomieszczeniu - nie ma cieni.
Inne rodzaje nakładek dedykowanych też są - http://store.garyfonginc.com/diffusers.html
Ciekaw jestem jak dyfuzor sprawdzi się podczas "ślubniaków" w ciemnym kościele, bo pod tym kątem go kupowałem, ale to sprawdzę podczas kolejnego zlecenia.
Ostatnio edytowane przez mswilk ; 11-07-2008 o 23:30
MarcinWilk
OMG, I have finally discovered what's wrong with my brain: On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left.
w tescie autor przedstawi chyba wszystkie wady tego urzadzenia. ja osobiscie doszedlem do wniosku ze chyba jest ich wiecej niz zalet.
MOIM ZDANIEM (byc moze sie myle) wszystkie zdjecia w tescie sa nieco za ciemne.
druga rzecz to wydaje mi sie, ze ten ze strony Fonga wyglada zupelnie inaczej. ten na zdjeciach poza jakimis napisami niczym nie rozni sie od zwyklej podroby za kilkadziesiat zl. Fong zmienil mocowanie jakis czas temu, nie natyka sie go na lampe w ten sposob tylko mocowany jest paskiem, chyba ze to jakas bardzo stara seria, ktora zalegala w magazynach.
Uwazam ze lightsphere jest przereklamowany i daje efekty tylko w b. specyficznych zastosowaniach. nalezy wziac pod uwage ze pomieszczenie w ktorym robione bylo zdjecie ma kilkanascie -moze 20 kilka m2 - nie wiem. w kosciele jest juz zupelnie inaczej. spodziewalem sie ze swiatlo bedzie sie zatrzymywac na tym bialym rozpraszaczu i rozchodzic rownomiernie na boki, niestety straty pionowe sa tak duze, ze na bokach zostaje za malo, z kolei to swiatlo ktore ucieknie przez "sufit" jest tak miekkie i slabe ze przy wysokim pomieszczeniu jest zwyczajnie swiatlem straconym.
z moich doswiadczen - a probowalem szczerze udowodnic samemu sobie ze to sie nadaje - fabryczna nasadka na sb daje takie same o ile nie lepsze rezultaty. pozostaje jednak nadal problem zdjec pionowych, ktory wlasnie za pomoca lightsphere chcialem w jakiejs mierze rozwiazac - neistety z marnym skutkiem. jesli ktos zatem zastanawia sie czy to kupowac to osobiscie odradzam, lepiej dolozyc jakies pieniadze i kupic bracket z kabelkiem, a do rozpraszania uzywac tego co nikon dal w pudelku z lampa.
a tu link: tak wyglada w tej chwili oryginal - http://store.garyfonginc.com/lsu-clear.html
Ostatnio edytowane przez R ; 12-07-2008 o 09:20
侍
Ja zrobiłem w ubiegłą sobotę ślub i dużo korzystałem z dyfuzora lightsphere. Faktycznie czasami musiałem podnieść moc lampy, jednakże często też musiałem jej moc obniżać (!) zwłaszcza na sali, w kościele też parę razy. Ogólnie z efektu jestem zadowolony. Dla przykładu jedno ujęcie z kościoła: (lightsphere z założonym pomarańczowo-żółtym "sufitem" i wywołany na szybko NEF)
wiele osób sie zastanawia czemu ta nasadka jest pół przezroczysta , ma dwojakie zastosowanie
1 odbijać światło
2 w pozycji poziomej lampy działa jako rozpraszacz podobnie jak Stofen świetnie sie sprawdza w pleneru oraz przy zdjęciach grupowych .
R
są dwie wersje z paskiem jako uniwersalna oraz bez pod konkretną lampę
Skontaktuj się z nami