No i stało się. Oto stałem się posiadaczem oryginalnego dyfuzora LIGHTSPHERE II.
Ponieważ nie miałem do czynienia z podobnymi produktami z Chin, Tajwanu czy Hong Kongu to nie będę robić porównań.
Co do samego dyfuzora to zbudowany jest z elastycznego, lekkiego i bezwonnego tworzywa, które sygnowane jest informacjami o producencie (fot. 3)
1.
2.
3.
Dyfuzor wchodzi na lampę SB-800 dość lekko, ale jednocześnie pewnie, nie powodując przy tym jakichkolwiek zarysowań czy innych uszkodzeń.
4.
5.
6.
Co do jego skuteczności działania to z pewnością należy poświęcić mu więcej czasu niż to ja zrobiłem i wypróbować w różnych warunkach "bojowych"
To co przedstawiam poniżej z pewnością odbiega od poważnego testu, jednak daje pogląd na to "jak to działa".
Zdjęcia jedynie wykadrowane pomniejszone i wyostrzone.
Wszelkie dane o ustawieniach można odczytać w exifie.
Dane podstawowe, WB - 5560 st. K (mogłoby być mniej, ale...), lampa + 0,7 EV
7. Założony dyfuzor z dekielkiem, palnik pionowo (w sufit), kadrowanie w poziomie.
8. Bez dyfuzora, palnik pionowo (w sufit), kadrowanie w poziomie.
9. Bez dyfuzora, palnik pionowo (w sufit) z wysuniętym odbłyśnikiem, kadrowanie w poziomie.
10. Palnik na wprost z firmową nasadką rozpraszającą SW-10H, kadrowanie w poziomie.
11. Założony dyfuzor z dekielkiem, palnik pionowo (w sufit), kadrowanie w pionie (tyleże wykadrowane).
12. Bez dyfuzora, palnik pionowo (w sufit), kadrowanie w pionie (tyleże wykadrowane).
13. Palnik na wprost z firmową nasadką rozpraszającą SW-10H, kadrowanie w pionie (tyleże wykadrowane).
Powyższe zdjęcia zostały wykonane obiektywem Nikkor Nikon AF 50mm f/1.4 D
Poniżej zastosowanie szerokiego kąta: Sigma 10-20 mm f/4-5.6 EX DC HSM. Dane w exif.
14. Założony dyfuzor z dekielkiem, palnik pionowo (w sufit).
15. Bez dyfuzora, palnik pionowo (w sufit)
16. Palnik na wprost z firmową nasadką rozpraszającą SW-10H
No i w końcu eksperyment na ludziach
Jedynie mój synek zechciał mi zapozować i to przez moment...
17. Założony dyfuzor z dekielkiem, palnik pionowo (w sufit), ogniskowa 10mm
18. Bez dyfuzora, palnik pionowo (w sufit), ogniskowa 10mm
Szczerze powiedziawszy liczyłem na bardziej spektakularne efekty.
Dopiero zdjęcia wykonane szerokim kątem (fot. 17 i fot. 18 ) pokazały zalety stosowania tego dyfuzora.
Sylwetka Szymkajest oświetlona bardziej równomiernie na fot. 17.
Na fot. 18 od łokci w dół sylwetka jest już ciemna.
Z tego co zaobserwowałem, zastosowanie dyfuzora zmniejsza cienie pionowe, które powstaja na wskutek odbicia światła od sufitu (takie jak, w przypadku portretów, np. pod nosem, podbródkiem itp.) jednak coś za coś - w przypadku kadrów pionowych - rzuca cień boczny. Ponadto używając go należy "podbijać" światło minimum o + 1 EV (w zależności od warunków w jakich przyjdzie nam fotografować).
Z pewnością właściwe jego użycie to kwestia techniki i wprawy - doświadczenia, którego mi jeszcze brakuje (mam go od 4 godzin).
Należy się przyzwyczaić - nauczyć go stosować, w zależności o warunków, co jedynie jest możliwe metodą prób i błędów.
Czy jest wart swojej ceny ? - to zależy za ile uda się go Wam nabyć. Ja kupiłem za 150zł łącznie z kosztami przesyłki, więc nie żałuję, zwłaszcza że po pierwsze - oryginały są raczej niedostępne na naszym rynku, a jak się pojawiają to sprzedający wyceniają je nawet po 350zł, a tyle to z pewnością nie dałbym za niego.
I jeszcze jedna - dość ważna sprawa - musicie wygospodarować sobie dodatkowe miejsce w torbie na niego.
Mam nadzieję, że nie zanudziłem
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami