Ależ mogły piękne foty wyjść .....
Ale dasz radę, grunt to się nie zniechęcać. Cały wic właśnie polega na tym, żeby mieć wyobraźnię w którym momencie i jak zrobić zdjęcie, aby wyszło tak jak to widziały Twoje oczy, a nie tak jak akurat po swojemu zarejestrował to aparat w tym momencie.
Chodzi o to, że Twoje oczy widziały piękno tej sytuacji, ale wcale nie znaczy że był to akurat ten właściwy moment na to aby aparat dał radę to piękno we właściwy sposób zarejestrować
Cała sztuka właśnie polega na tym, aby obczaić czy ten właściwy moment nie byłby akurat kilka minut później, albo kilka minut wcześniej, oczywiście z punktu widzenia możliwości aparatu, a nie Twoich oczu. Te wredne sprzęty już tak mają, że nie zawsze rejestrują sytuację tak jak to widzą oczy w danym momencie. Dlatego czasem trzeba nieco bardziej pokombinować ze światłem i momentem wykonania zdjęcia.
No może gdybyś miał akurat w tym momencie Fuji S5 Pro, to jeszcze by coś z tego wycisnął, bo ten aparat uwielbia robić zdjęcia w takich momentach i pozwala na więcej luzu fotografującemu. Dodatkowe małe pikselki troszkę pomagają.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami