Szukaj
Zgadzam sie, od momentu kiedy skonczyly sie czasy wywolywania filmow (czyli placenia za wszystko lacznie ze spartaczonymi ujeciami wlasna pracą lub kasą), nastaly czasy fotografii bezrefleksyjnej.
śmiem twierdzic ze w czasach fotografii filmowej, stosunek obiektywnie dobrych zdjec do ilosci wszystkich zrobionych byl taki sam jak dzisiaj w erze cyfrowek. Jedyna roznica jest taka ze zarówno licznik jak i mianownik zostały pomnozone przez 1mln (albo wiecej).
pozdrawiam,
Krzysiek
No ja byłem w takiej sytuacji. Robiłem reportaż dla firmy z branży PR wszystko było cacy do momentu jak przy odbiorze materiału pan fotoedytor zerknął w exifkę i zafrasowany powiedział przecież to D70s było robione !!!. Robotę kupili, a następną obiecali jak będę dysponował bardziej zawodowym sprzętem. W sumie umowy dotrzymali tylko boję się, że po następnej zleconej robocie pan fotoedytor zerknie w exifkę i się zaduma, że to nie korpusem FX robione. Cóż zostaną tylko "kotlety" i przeróbka emblematu z numerem modelu -z trójki zrobię siódemkęTa klientela się nie jorgnie
ps.
pan fotoedytor to też zaangażowany fotoamator posiadający na co dzień D80, bo zdjęć jego nie widziałem
To trzeba bylo wywalic exify przed sprzedaza![]()
Ja nie mam zamiaru kupować D700 zanim D80 mi nie padnie, ale to nie znaczy że nie widzę różnicy w rozkładzie głębi ostrości pomiędzy pełnoklatkowcami (choćby takimi jak Canon 5D), DX'ami (takimi jak D80) a kompaktami, np. moją niedawno naprawioną Minoltą A1...
Nie wierzę, że Wy tego nie widzicie.
Nie wmówicie mi również że nie chcielibyście mieć jeszcze wyższej UżYTECZNEJ (a nie tej maksymalnej) wartości ISO.
A to że niektórzy kupują nowości tylko dla tego że chcą je mieć.. no cóż.. ich pech... ale i ich święte prawo.
Władca Pixeli, podziela mój pogląd, ale to nie znaczy, że tylko my mamy rację. To jak szkoła Falenicka i Otwocka. Każda będzie trwać przy swoim i przekonywanie nie ma sensu. Ja mam D300 bo mnie było na to stać. Ale Minolta D7i też pozwalała robić dobre zdjęcia, mam dla niej dużo szacunku, a jednym z istotnych powodów zmiany był brak możliwości świadczenia usług fotograficznych firmom na sprzęcie 5 milionów pixeli i matrycy jak groszek, gdzie zdjęcie tiff zapisuje się 30-40 sekund, a maksymalna karta ma 1 giga. To były ograniczenia progowe, fakt. Ale d300 nie ma jak sądze ograniczeń progowych względem d700. pozdrawiam.
Sprzęt, nawet słaby, nie powinien być problemem. Problem to światło, drugi plan i wyczucie chwili.
http://www.fotolook.pl/main.php/v/fjerzy/
nie rozumiem całej tej nagonki na kogoś, kto chciałby D700 kupić-przecież m.in. dzięki nim, jest ruch w interesie i sprzęt tanieje-bo się go więcej sprzedaje (normalne prawo rynku)
Sprzęt, nawet słaby, nie powinien być problemem. Problem to światło, drugi plan i wyczucie chwili.
http://www.fotolook.pl/main.php/v/fjerzy/
Skontaktuj się z nami