Close

Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1

    Domyślnie [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    No i po kolejnym spotkaniu naszej grupy które tym razem odbyło się u tomajka
    http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=55057
    Spotkanie aktywne(nawet bardzo) na łonie natury(dosłownie).
    W założeniach miała to być „próba generalna” przed planowanym plenerem o którym można przeczytać tutaj.
    http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=40068.
    W planach był spływ kajakowy,ognisko,wspólne focenie,”małpi gaj” czyli spacer po linach,no i wszelkiego rodzaju działania integracyjne których efekty widać po nowych avatarch co niektórych naszych kolegów.
    Powiem Wam tylko tyle-udało się.Jak dla mnie było zajefajnie.
    Przyjechaliśmy po 09:00.
    .
    Po kilkunastu chwilach oraganizacyjnych zapakowaliśmy się do busa i wyruszyliśmy na miejsce startu spływu.
    Wyruszyliśmy spod mostku widocznego na zdjęciu powyżej.
    Już po około stu metrach pierwsza przeszkoda.
    Te z płaskimi ogonami ciężko pracowały.Praktycznie na całej długości spływu było widać ślady ich działań.
    Nie było najmniejszej możliwości przepłynięcia.Pozostawało przeskoczyć.Jesli nie można przeskoczyć to lepiej obejść.
    Przeszkód o różnym stopniu trudności i wymagających większej lub mniejszej sprawności fizycznej
    znalazło się na trasie jeszcze kilka.
    Tej niestety obejść się nie dało i trzeba było zrobić wszystko albo prawie wszystko aby ją przepłynąć.
    Oczywiście były momenty relaksu i odpoczynku......
    i chwile na spokojne fotografowanie....
    rozmowy i podzielenie się wrażeniami....
    podczas których (już wprawieni) z marszu pokonywaliśmy kolejne „przeszkody” tym razem stworzone przez człowieka...
    Po około pięciu godzinach i kilku innych przygodach(mielizna,przeprawa przez drogę,kąpiel w mule) dotarliśmy do mety czyli do domu gospodarza.
    Oczywiście nie mogło obejść się bez zwiedzania włości,zaliczenia czatowni
    Ptaków szukać nie trzeba było.Niewtajemniczonym powiem że Tomek je po prostu hoduje.
    Potem był grill i inne działania zapoznawczo-integracyjno-sprzętowe.
    Na koniec zostawiłem taki mały bonusik.
    Na drugi dzień wstałem raniutko i udałem się do czatowni z moja sigmą 70-210 która na długim końcu demonem ostrości niestety nie jest.Było tak :najpierw przyleciały takie małe szare,potem te szare odleciały i przyleciały takie żółte potem w tle pokazał się jakiś ptasior z czerwoną głową a gdy odleciał przyleciały znowu szare.Po piętnastu minutach miałem dosyć.
    Już teraz wiem co to znaczy szybki i ostry obiektyw.
    Zapraszam innych do umieszcania swoich relacj z plenerku.
    Jęsli umiesciłem nie tam gdzie trzeba prosze moderatora o przeniesienie.
    Ostatnio edytowane przez Esjot ; 05-05-2008 o 23:33

  2. #2

    Domyślnie Odp: P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    To szczera prawda . Wieczorem coś i ja dodam.

  3. #3

    Domyślnie Odp: P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    U mnie jest wręcz tragiczna sytuacja z połączeniem internetowym, po długiej walce udało mi się wreszcie dokopać do tego wątku, kolejna bitwa to wrzutka zdjęć, dlatego narazie 2 fotki.
    Fajnie było, miało być co prawda ognisko jeszcze, ale komu by się chciało dokładać

    Druga przeszkoda



    Uśmiech proszę
    http://www.krupienko.pl/galeria/

  4. #4

    Domyślnie Odp: [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    No więc czas na moje zdjęcia z plenerku:


    Na początek fotka z pierwszej przeszkody, (Esjot i tomajk)

    No tu widać, że Iwo ma swój aparat. Już w domu po spływie okazało się że to Canon! Czyli jest już dwóch z C. (iwo.sapun i wsapun)

    Jarek niby pierwszy raz na kajakach to dawał sobie świetnie radę (Esjot)

    Dopływając do Golc można zwiedzić miejscowy kościół z 1669r.

    Widoki są bardzo ładne na trasie. Ten poniżej zrobiony z mostu w Golcach na Dobrzycę. Ale uwaga w tym miejscu jest płytko, a wychodzić się nie poleca bo się można do kolan w mule zakopać.

    Spojrzenie na rzekę z niższej perspektywy. Trzeba uważać na aparaty na rzece, ja już swojego bym prawie skąpał. Na szczęście zamoczył się tylko pasek, aparat suchy.

    Nadpływający plenerowicz oczywiście z aparatem w dłoniach (tomajk)

    No tu pięknie chłopaki wiosłują, prawie jak na olimpiadzie (wsapun, iwo.sapun i Esjot w tle)

    Znów Jarek, nawet pasuje Ci kajak, następnym razem też płyniemy u Tomka (Esjot)

    Widok na rzekę z perspektywy wiosła no i jak nie patrzyłem gdzie wyostrzyć to nie do końca wostrzyło :P

    No przedstawiać nie trzeba, Tomki dwa w kadrze (tomajk)

    No to historia długa. Jak wszyscy poszli spać to razem z Boguszem i Tomkiem jeszcze sporo robiliśmy: rundka nowym autem Bogusza po terenie Tomka, focenie w nocy i piwko przed domkiem (Bogusz i tomajk)

    Następnego dnia poszliśmy odnieść żmijkę znalezioną przez Tomka w jej klimatyczne miejsce (tomajk, Zosia córka tomajka i Bogusz)

    No i to jest ta żmijka

    Trafiliśmy jeszcze na jaszczurkę bez ogona. Tzn. z ogonem, ale z uciętym lub odgryzionym :P

    Strzelając do siebie D80-tkami (Bogusz)

    W drodze powrotnej natrafiliśmy jeszcze na inną jaszczurkę

    Gospodarz ze swoją słynną 600-tką (tomajk)

    A to Kwiczoł ustrzelony przeze mnie 600-tą tomajka

  5. #5
    Oszczędny w słowach Awatar iwo.sapun
    Dołączył
    03 2007
    Miasto
    teresin/trzcianka
    Posty
    40

    Domyślnie Odp: [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    ponieważ byłem w tyle pstryknąłem fotkę tym na przodzie
    tutaj jedna z przeszkód (albo brzeg) na której sie zawiesiłem
    Prezes b202 patrzy na mój aparat - "weź zakryj to logo!!"
    niestety jak się okazało on miał coś większego do zakrycia
    po spływie prawie wszyscy mokrzy
    i głodni (pierwszy raz jadłem kaszankę - robił esjot (zmusił mnie trochę ale była smaczna))
    na forum P!Ozytwa pytali sie o 600 tomajka oto ona
    fajnie było tyle że żałuję ze nie bylem na parku linowym
    dziękuję za wspaniały plener, czekam na następny
    w koncu nikon... ale nie D tylko F
    PGF P!OZYTYW
    www.pozytyw.org

  6. #6

    Domyślnie Odp: [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    hejhej ale fajnie, ja klimacik spływowy złapałem rok temu na Wieprzu w okolicach Kocka ale niestety nie odważyłem się wziąć aparatu do kajaka, napiszcie coś więcej o zabezpieczniu sprzętu...
    make love, not Warcraft...
    BB and King zapraszają...
    pozdrawiam Krzysztof Król

  7. #7

    Domyślnie Odp: [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    Cytat Zamieszczone przez ZaaaaK Zobacz posta
    hejhej ale fajnie, ja klimacik spływowy złapałem rok temu na Wieprzu w okolicach Kocka ale niestety nie odważyłem się wziąć aparatu do kajaka, napiszcie coś więcej o zabezpieczniu sprzętu...
    No pływanie i fotografowanie to super sprawa bo z brzegu niektórych rzeczy nie zrobisz jak z kajaka. Jeśli chodzi o sprzęt to ja miałem go cały czas w Toploaderze Lowe Pro na szelkach a resztę sprzętu i rzeczy w worku żeglarskim gdzie w poważniejszych momentach trzymałem również aparat. Polecam również opracowanie własnych patentów.

  8. #8

    Domyślnie Odp: [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    Ciekawie to wygląda, nie każdy spływ ma możliwość być tak uwiecznionym, a szkoda
    Na jednym zdjęciu uczestnik stoi w kajaku na rzece, mam nadzieję, że obyło się bez kąpieli, bo sztuka balansowania w łusce to zajęcie dla ludzi o umiejętnościach linoskoczka, albo ekstremisty gotowego na zimne bicze wodne.
    Żal.pl opuszczać takie spotkania, pewnie nieźle cementują więzy grupy.
    Pozdrawiam P!ozytywnie

  9. #9

    Domyślnie Odp: [relacja] Wałcz - P!ozytyw u tomajka.Watek otwarty.

    Cytat Zamieszczone przez camaxtli85 Zobacz posta
    Żal.pl opuszczać takie spotkania, pewnie nieźle cementują więzy grupy.
    Pozdrawiam P!ozytywnie
    baa pewnie, że tak.
    http://www.krupienko.pl/galeria/

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •